We Francji nie ustają protesty licealistów. Po dwutygodniowej przerwie związanej z jesiennymi feriami uczniowie wznowili akcje protestacyjne, domagając się poprawy warunków nauki. Protesty w tej sprawie trwają od końca września.
Od rana licealiści blokują około 40 szkół w całym kraju, w tym ponad 20 w aglomeracji Paryża. W kilku placówkach doszło do interwencji policji, która próbowała usunąć barykady blokujące wejścia.
Jak tłumaczą protestujący, dotychczasowe zapowiedzi rządu nie spełniają ich oczekiwań. Władze zadeklarowały między innymi przeznaczenie 5 miliardów euro na remonty przestarzałych szkół, jednak uczniowie domagają się dwukrotnie wyższej kwoty.
„Postanowiliśmy zablokować szkołę, żeby pokazać, że nadal działamy i że przerwa związana z feriami nie osłabiła naszego ruchu. Wciąż nie zgadzamy się z decyzjami rządu” - mówił jeden z uczniów.
Skala protestów jest na razie znacznie mniejsza niż przed feriami, jednak kolejne akcje zapowiadane są najbliższe dni. We wtorek blokady mają objąć nie tylko licea, lecz także uniwersytety. Z kolei w czwartek młodzież zamierza przyłączyć się do związków zawodowych, które zapowiadają strajki i demonstracje w wielu miastach.
Jak tłumaczą protestujący, dotychczasowe zapowiedzi rządu nie spełniają ich oczekiwań. Władze zadeklarowały między innymi przeznaczenie 5 miliardów euro na remonty przestarzałych szkół, jednak uczniowie domagają się dwukrotnie wyższej kwoty.
„Postanowiliśmy zablokować szkołę, żeby pokazać, że nadal działamy i że przerwa związana z feriami nie osłabiła naszego ruchu. Wciąż nie zgadzamy się z decyzjami rządu” - mówił jeden z uczniów.
Skala protestów jest na razie znacznie mniejsza niż przed feriami, jednak kolejne akcje zapowiadane są najbliższe dni. We wtorek blokady mają objąć nie tylko licea, lecz także uniwersytety. Z kolei w czwartek młodzież zamierza przyłączyć się do związków zawodowych, które zapowiadają strajki i demonstracje w wielu miastach.

Radio Szczecin