Comiesięczny audyt i kontrola czasu pracy - po interwencji Radia Szczecin największe zakłady mięsne w regionie Animex - dawny Agryf, wprowadzają nowe zasady dla swoich pośredników pracy.
To wszystko po skargach zatrudnionych przez nich Ukraińców. Ci żalili się pracę po 20 godzin dziennie, brak wolnego i śmieciowe umowy. Problem ujawniliśmy kilka tygodni temu.
Przedstawiciele zakładu spotkali się z pośrednikami - to cztery firmy, których Animex nie ujawnia. W efekcie kontrolowane będzie przestrzeganie prawa pracy względem Ukraińców - mówi Andrzej Pawelczak, rzecznik prasowy Animexu. Audytowi podlegać będzie m.in. czas pracy.
- Składanie raportów, by my chcemy je również widzieć. Przynajmniej comiesięczny, niezapowiedziany audyt. Będą robione przez nas, które jednoznacznie będą miały potwierdzić absolutne przestrzeganie zasad kodeksu i czasu pracy - mówi Pawelczak.
Animex zapewnia, że z firmami, które nie będą przestrzegać zasad będzie rozwiązana umowa.
- Firmy, które się nie dostosują, natychmiast je wykluczymy z dalszej współpracy. Postawiliśmy sprawę zero-jedynkowo bardzo głęboko, bo jest wręcz taka zasada kontroli, która nie do nas zależy. Po tych zdarzeniach, które słyszeliśmy, także dzięki państwu, takie coś było konieczne - mówi rzecznik prasowy Animexu.
Pierwsza kontrola odbędzie się w przyszłym miesiącu. W zakładach pracuje około 300 Ukraińców.
Kontrole Inspekcji Pracy nie wykazały nieprawidłowości. - To może jednak wynikać z luki prawnej - ocenił naszej antenie Borys Badowski, inspektor pracy w Okręgowej Inspekcji Pracy w Szczecinie. Do umów prawa cywilnego Inspekcja Pracy niewiele może zdziałać. Z tego względu, że rozpatrywanie wszelkich sporów na tle umów cywilno-prawnych jest zastrzeżone dla sądu cywilnego.
Przedstawiciele zakładu spotkali się z pośrednikami - to cztery firmy, których Animex nie ujawnia. W efekcie kontrolowane będzie przestrzeganie prawa pracy względem Ukraińców - mówi Andrzej Pawelczak, rzecznik prasowy Animexu. Audytowi podlegać będzie m.in. czas pracy.
- Składanie raportów, by my chcemy je również widzieć. Przynajmniej comiesięczny, niezapowiedziany audyt. Będą robione przez nas, które jednoznacznie będą miały potwierdzić absolutne przestrzeganie zasad kodeksu i czasu pracy - mówi Pawelczak.
Animex zapewnia, że z firmami, które nie będą przestrzegać zasad będzie rozwiązana umowa.
- Firmy, które się nie dostosują, natychmiast je wykluczymy z dalszej współpracy. Postawiliśmy sprawę zero-jedynkowo bardzo głęboko, bo jest wręcz taka zasada kontroli, która nie do nas zależy. Po tych zdarzeniach, które słyszeliśmy, także dzięki państwu, takie coś było konieczne - mówi rzecznik prasowy Animexu.
Pierwsza kontrola odbędzie się w przyszłym miesiącu. W zakładach pracuje około 300 Ukraińców.
Kontrole Inspekcji Pracy nie wykazały nieprawidłowości. - To może jednak wynikać z luki prawnej - ocenił naszej antenie Borys Badowski, inspektor pracy w Okręgowej Inspekcji Pracy w Szczecinie. Do umów prawa cywilnego Inspekcja Pracy niewiele może zdziałać. Z tego względu, że rozpatrywanie wszelkich sporów na tle umów cywilno-prawnych jest zastrzeżone dla sądu cywilnego.

Radio Szczecin
