Radio SzczecinRadio Szczecin » Region

Protasiewicz był wcześniej posłem PO. Gdy z tej partii go wykluczono założył Unię Europejskich Demokratów, z którą finalnie dołączył do klubu PSL. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Protasiewicz był wcześniej posłem PO. Gdy z tej partii go wykluczono założył Unię Europejskich Demokratów, z którą finalnie dołączył do klubu PSL. Fot. Piotr Kołodziejski [Radio Szczecin]
Generalnie "kupowania" posłów nie akceptuje, a jednocześnie tłumaczy, że przejście członka klubu PSL do Nowoczesnej był wyrazem solidarności - poseł PSL, Eugeniusz Kłopotek w "Rozmowie pod krawatem" uznał, że ich postępowanie nie było "korupcją polityczną".
Kłopotek zgodził się z określeniem, że zmiana barw klubowych w Sejmie "jest wątpliwa pod względem moralnym", ale podkreślał, że jest to prawnie dopuszczalne.

- Generalnie rzecz biorąc ja tego nie akceptuję. Ale jak od nas dwóch [posłów - przyp. red.] zrejterowało do PiS, to groziło nam, że nie będziemy mieli klubu. Wówczas Europejscy Demokraci podali nam rękę. Teraz uważaliśmy, że w ramach solidarności trzeba podać rękę Nowoczesnej. Generalnie rzecz biorąc ja nie akceptuję tego typu transferów, a szczególnie kupowania, czy podkupywania sobie posłów - deklarował Eugeniusz Kłopotek.

Po tym, jak kilku posłów przeszło do PO, Nowoczesna nie miała odpowiedniej liczby członków, aby utrzymać klub. Wtedy pomocną dłoń wyciągnęło PSL i oddelegowało do Nowoczesnej Jacka Protasiewicza, aby - jak usłyszeliśmy - pokazać, że "możliwa jest polityka budowania i łączenia".

Sam Protasiewicz był wcześniej posłem PO. Gdy z tej partii go wykluczono założył Unię Europejskich Demokratów, z którą finalnie dołączył do klubu PSL.
- Generalnie rzecz biorąc ja tego nie akceptuję. Ale jak od nas dwóch [posłów - przyp. red.] zrejterowało do PiS, to groziło nam, że nie będziemy mieli klubu. Wówczas Europejscy Demokraci podali nam rękę. Teraz uważaliśmy, że w ramach solidarności trzeba

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty