Miał 232 centymetry długości i ważył ponad 70 kilogramów. Tomasz Kościelny z Zielina koło Mieszkowic złapał gigantycznego suma w Odrze. Jak mówi walka z wielką rybą trwała aż do zmroku.
- Zobaczyliśmy zapis na echosondzie dużej ryby, która się przesuwała cały czas w dół rzeki. Parę razy ją minęliśmy, zmienialiśmy przynęty i końcu uderzył. Po nim było tak, ze chodził po dnie, w lewo w prawo, po dwóch godzinach dopiero udało się wyciągnąć go do góry - mówi Kościelny.
Po wykonaniu kilku zdjęć sum został jednak wypuszczony do Odry.
- Tylko poczuł wodę i poszedł, zabić taką rybę to już jest dla mnie trochę barbarzyństwo, to tak jakby myśliwy strzelał do łani ciężarnej - dodaje Kościelny.
Przy wyciąganiu ryby pomagał mu jego kolega Marcin Siwak. Tomasz Kościelny z Zielina od siedemnastu lat jest wędkarzem. Sumy w Odrze łapie regularnie.
Po wykonaniu kilku zdjęć sum został jednak wypuszczony do Odry.
- Tylko poczuł wodę i poszedł, zabić taką rybę to już jest dla mnie trochę barbarzyństwo, to tak jakby myśliwy strzelał do łani ciężarnej - dodaje Kościelny.
Przy wyciąganiu ryby pomagał mu jego kolega Marcin Siwak. Tomasz Kościelny z Zielina od siedemnastu lat jest wędkarzem. Sumy w Odrze łapie regularnie.

Radio Szczecin