Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Prowadzenie mediów społecznościowych, w tym "odpieranie ataków" na Lasy Państwowe, konferencje, a nawet współtworzenie książeczki dla dzieci - tak swoją pracę w państwowym przedsiębiorstwie opisywał Dariusz Matecki. Poseł PiS stawił się w sądzie w charakterze świadka w sprawie trzech byłych dyrektorów Lasów.
To właśnie oni, według Prokuratury Krajowej, mieli zatrudnić lub zgodzić się na zatrudnienie obecnego posła w przedsiębiorstwie. Śledczy uznali, że Matecki żadnej pracy nie wykonywał, a dyrektorzy o tym wiedzieli.

Poseł mówił, że nie tylko pracował - ale zajmując się mediami społecznościowymi pracował więcej niż zakładał etat. - Nie sposób pracować osiem godzin dziennie. Stan dyspozycyjności jest właściwie 24 godziny na dobę - powiedział Dariusz Matecki.

- To są dziesiątki, setki działań, które podejmowałem. Jeśli ktoś mi mówi, że ani dnia nie pracowałem w Lasach Państwowych, to skąd jest kilkadziesiąt delegacji, wyjazdów, udokumentowanych? Fotografie, zdjęcia, filmy, korespondencja z Facebookiem dotycząca weryfikacji wszystkich profili Lasów Państwowych - mówił Matecki.

Polityk podkreślał też, że zaczynał od najniższego stanowiska, a pracę dostał ze względu na swoje umiejętności w prowadzeniu mediów społecznościowych i zasięgi.

- Nie mam nic do ukrycia w sprawie zatrudnienia w Lasach Państwowych - mówił Dariusz Matecki.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości był pytany przez dziennikarzy, czy w razie niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia spraw, w których jest świadkiem lub oskarżonym, zamierza się ubiegać o azyl na Węgrzech, jak Zbigniew Ziobro.

- Czy ja wyjechałem z Polski? Miałem możliwość, miałem propozycję azylu w Stanach Zjednoczonych i na Węgrzech, ale z tego nie skorzystałem. Jestem w Polsce i zamierzam się stawiać w Polsce - zapewnił.

Dariusz Matecki przez prawie godzinę opisywał przed sądem swoją działalność w Lasach Państwowych. Potem odpowiadał na pytania stron.

W sprawie oskarżonych jest trzech byłych dyrektorów Lasów Państwowych. Mieli zatrudniać lub wyrażać zgodę na zatrudnienie Dariusza Mateckiego. Według Prokuratury Krajowej - pozornie.

Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Matecki jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy w rozmowie z dziennikarzami mówił, że został zatrudniony jako ekspert do spraw mediów społecznościowych i zaczynał od najniższego stanowiska. Podkreślał, że pracował zwykle dłużej niż wymagane osiem godzin.
Poseł PiS był pytany przez dziennikarzy, czy w razie niekorzystnego dla siebie rozstrzygnięcia spraw, w których jest świadkiem lub oskarżonym, zamierza się ubiegać o azyl na Węgrzech, jak Zbigniew Ziobro.
Relacja Elżbiety Bieleckiej [Radio Szczecin]
Relacja Elżbiety Bieleckiej w audycji Tematy i Muzyka

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty