Syreny, piraci i rycerze wykąpali się w szczecińskim Jeziorze Głębokim. W tradycyjnym karnawałowym morsowaniu wzięło udział około 50 członków szczecińsko-polickiego klubu.
Jak zapewniali przebierańcy, pogoda do kąpieli była idealna. - Zimno, ale fajnie. - Czujemy się zdrowiej, czujemy się po prostu żywiej. Po paru minutach przechodzi to, co było zamarznięte w nas i okazuje się, że jest wspaniale. - Dużo endorfin, naprawdę, chwila zapomnienia i reset - podkreślali uczestnicy.
- Trochę śniegu brakuje, ale słonko jak zaświeci też jest dobrze, wiatru nie ma, temperatura wody wynosi gdzieś z jeden stopień, a na zewnątrz minus pięć - dodał Ireneusz Kowieski, prezes Szczecińsko-Polickiego Klubu Morsy, im. Zbyszka Ulatowskiego.
To była 20. edycja karnawałowego morsowania.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Trochę śniegu brakuje, ale słonko jak zaświeci też jest dobrze, wiatru nie ma, temperatura wody wynosi gdzieś z jeden stopień, a na zewnątrz minus pięć - dodał Ireneusz Kowieski, prezes Szczecińsko-Polickiego Klubu Morsy, im. Zbyszka Ulatowskiego.
To była 20. edycja karnawałowego morsowania.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin