Narodowy Fundusz Zdrowia ostrzega przed nową formą wyłudzeń.
Oszuści podszywają się pod pracowników Funduszu i wysyłają e-maile obiecując refundację świadczeń. Jak mówi Małgorzata Olszewska z szczecińskiego oddziału NFZ wszystko wygląda wiarygodnie, ponieważ oszuści wykorzystują logo i podają numer infolinii.
- Rozsyłane są wiadomości mailowe o rzekomym zwrocie kosztów np. za leki kupione w aptece, zakup okularów korekcyjnych, zlecenie na wyroby medyczne czy leczenie za granicą - wyliczała.
Olszewska ostrzega, że maile zawierają niebezpieczne linki i pliki.
- Narodowy Fundusz Zdrowia nigdy nie prosi o podawanie numeru karty płatniczej, daty ważności tej karty, ani żadnych danych do logowania w bankowości elektronicznej - podkreśliła.
Jeśli otrzymamy podejrzanego maila, nie należy klikać w zawarte linki ani załączniki, nie podawać danych karty. Jeśli już padniemy ofiarą oszustów, należy skontaktować się natychmiast ze swoim bankiem i zablokować kartę, a incydent zgłosić do zespołu CERT lub powiadomić policję.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Rozsyłane są wiadomości mailowe o rzekomym zwrocie kosztów np. za leki kupione w aptece, zakup okularów korekcyjnych, zlecenie na wyroby medyczne czy leczenie za granicą - wyliczała.
Olszewska ostrzega, że maile zawierają niebezpieczne linki i pliki.
- Narodowy Fundusz Zdrowia nigdy nie prosi o podawanie numeru karty płatniczej, daty ważności tej karty, ani żadnych danych do logowania w bankowości elektronicznej - podkreśliła.
Jeśli otrzymamy podejrzanego maila, nie należy klikać w zawarte linki ani załączniki, nie podawać danych karty. Jeśli już padniemy ofiarą oszustów, należy skontaktować się natychmiast ze swoim bankiem i zablokować kartę, a incydent zgłosić do zespołu CERT lub powiadomić policję.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin