29. urodziny "Czarnego Kota Rudego", czyli sceny kabaretowej w tym roku poświęcone są pamięci Magdy Umer i Joanny Kołaczkowskiej.
Były zaprzyjaźnione z Teatrem Polskim w Szczecinie, często odwiedzały miejscowych aktorów. Obie zmarłe w ubiegłym roku artystki zapisały się w naszej pamięci szczególnie mocno - mówi dyrektor placówki Adam Opatowicz.
- Próbujemy sobie jakoś z tym radzić. Technologia nam trochę pomaga, pomagają nam wspomnienia, pomagają nam wszystkie wspólne zdarzenia i przeżycia artystyczne. Czasami nawet myślimy, że nie, że to jest tylko na moment, na chwilę. Ktoś gdzieś wyjechał i pewnie za moment wróci - podkreśla Opatowicz.
Jeden z aktorów - Aleksander Różanek uważa, że będzie to dobrze spożytkowany czas: - Ja już czuję, że to tegoroczne wydarzenie jest wyjątkowe z wielu względów. Po pierwsze, bo wspominamy Joasię Kołaczkowską. To jest taka trochę mieszanka nastrojów, bardzo przeżywana. Jest dużo śmiechu i dużo smutku.
Kilkugodzinne spotkania odbywają się w piątek, sobotę i niedzielę, weźmie w nich udział między innymi Artur Andrus, Szymon Majewski, grupa teatralno-kabaretowa Mumio i Kabaret Hrabi.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Próbujemy sobie jakoś z tym radzić. Technologia nam trochę pomaga, pomagają nam wspomnienia, pomagają nam wszystkie wspólne zdarzenia i przeżycia artystyczne. Czasami nawet myślimy, że nie, że to jest tylko na moment, na chwilę. Ktoś gdzieś wyjechał i pewnie za moment wróci - podkreśla Opatowicz.
Jeden z aktorów - Aleksander Różanek uważa, że będzie to dobrze spożytkowany czas: - Ja już czuję, że to tegoroczne wydarzenie jest wyjątkowe z wielu względów. Po pierwsze, bo wspominamy Joasię Kołaczkowską. To jest taka trochę mieszanka nastrojów, bardzo przeżywana. Jest dużo śmiechu i dużo smutku.
Kilkugodzinne spotkania odbywają się w piątek, sobotę i niedzielę, weźmie w nich udział między innymi Artur Andrus, Szymon Majewski, grupa teatralno-kabaretowa Mumio i Kabaret Hrabi.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Były zaprzyjaźnione z Teatrem Polskim w Szczecinie, często odwiedzały miejscowych aktorów. Obie zmarłe w ubiegłym roku artystki zapisały się w naszej pamięci szczególnie mocno - mówi dyrektor placówki Adam Opatowicz.
Jeden z aktorów - Aleksander Różanek uważa, że będzie to dobrze spożytkowany czas: - Ja już czuję, że to tegoroczne wydarzenie jest wyjątkowe z wielu względów. Po pierwsze, bo wspominamy Joasię Kołaczkowską. To jest taka trochę mieszanka nastrojów, bardzo przeżywana. Jest dużo śmiechu i dużo smutku.

Radio Szczecin