Prezydent Francji wygłosi wieczorem orędzie poświęcone sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Pałac Elizejski z niepokojem śledzi rozwój konfliktu, w szczególności ataki Iranu na sojuszników Francji w regionie. Paryż od początku wzywa do dyplomatycznego dialogu, choć jednocześnie zaostrza retorykę i podejmuje działania obronne.
W ostatnich dniach francuski prezydent wyraźnie zwiększył swoją aktywność w kwestiach bezpieczeństwa. Od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie Emmanuel Macron codziennie zwołuje posiedzenia Rady Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego, a w poniedziałek zapowiedział wzmocnienie francuskiego arsenału jądrowego i zaostrzenie doktryny nuklearnej.
Oczekuje się, że w telewizyjnym wystąpieniu Emmanuel Macron odniesie się do sytuacji francuskich obywateli na Bliskim Wschodzie. Przebywa tam około 400 tysięcy Francuzów, z czego 25 tysięcy zgłosiło się już w celu repatriacji. Francuski prezydent może również poruszyć kwestię wysłania dodatkowych sił do Zatoki Perskiej. Niedzielny atak irańskich dronów na bazę z francuskimi jednostkami w Abu Zabi sprawił, że władze w Paryżu zdecydowały o poderwaniu myśliwców Rafale i zapowiedziały podniesienie gotowości bojowej. Możliwa jest również decyzja o wysłaniu w ten region francuskiego lotniskowca, o czym media informują od kilku dni.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
W ostatnich dniach francuski prezydent wyraźnie zwiększył swoją aktywność w kwestiach bezpieczeństwa. Od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie Emmanuel Macron codziennie zwołuje posiedzenia Rady Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego, a w poniedziałek zapowiedział wzmocnienie francuskiego arsenału jądrowego i zaostrzenie doktryny nuklearnej.
Oczekuje się, że w telewizyjnym wystąpieniu Emmanuel Macron odniesie się do sytuacji francuskich obywateli na Bliskim Wschodzie. Przebywa tam około 400 tysięcy Francuzów, z czego 25 tysięcy zgłosiło się już w celu repatriacji. Francuski prezydent może również poruszyć kwestię wysłania dodatkowych sił do Zatoki Perskiej. Niedzielny atak irańskich dronów na bazę z francuskimi jednostkami w Abu Zabi sprawił, że władze w Paryżu zdecydowały o poderwaniu myśliwców Rafale i zapowiedziały podniesienie gotowości bojowej. Możliwa jest również decyzja o wysłaniu w ten region francuskiego lotniskowca, o czym media informują od kilku dni.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin