Wydarzenie wpisuje się w globalny trend "slow fashion" oraz powrót do naturalnego rękodzieła. Mowa o spotkaniu w ramach "Projektu Polska Wełna", które odbyło się w filii nr 7 Biblioteki Miejskiej w Szczecinie.
Dr Ewa Rozkosz z "Projektu Polska Wełna" poinformowała, że każdego roku w polskich owczarniach wytwarza się około tysiąc ton wełny.
- Ta wełna bardzo często ląduje w big bagach, jest bardzo niedocenianym surowcem, a jej sytuacja wyglądała inaczej jeszcze 30-40 lat temu, gdzie wytwarzaliśmy każdego roku ponad 17 tysięcy ton - mówiła Rozkosz.
- Ta wełna jest polska i ekologiczna i to są jej największe plusy - dodał Maksymilian Perzyński z „Owce w Polsce”.
- Ta rzemieślnicza wełna, która ma jeszcze w sobie trochę lanoliny, ma doskonałe właściwości prozdrowotne dla naszej skóry. Wbrew pozorom wcale nie uczula, dlatego powinna się odnajdywać właśnie w naszych szafach - tłumaczył Perzyński.
Uczestnicy spotkania alarmowali, że z roku na rok wełna staje się materiałem zapomnianym i wypieranym przez włókna sztuczne.
- Ta wełna bardzo często ląduje w big bagach, jest bardzo niedocenianym surowcem, a jej sytuacja wyglądała inaczej jeszcze 30-40 lat temu, gdzie wytwarzaliśmy każdego roku ponad 17 tysięcy ton - mówiła Rozkosz.
- Ta wełna jest polska i ekologiczna i to są jej największe plusy - dodał Maksymilian Perzyński z „Owce w Polsce”.
- Ta rzemieślnicza wełna, która ma jeszcze w sobie trochę lanoliny, ma doskonałe właściwości prozdrowotne dla naszej skóry. Wbrew pozorom wcale nie uczula, dlatego powinna się odnajdywać właśnie w naszych szafach - tłumaczył Perzyński.
Uczestnicy spotkania alarmowali, że z roku na rok wełna staje się materiałem zapomnianym i wypieranym przez włókna sztuczne.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin