- Sukces ma wielu ojców, ale w przypadku budowy Teatru Współczesnego przypisuje go sobie pan prezydent - mówiła w "Kawiarence politycznej" radna Koalicji Obywatelskiej.
Zdaniem Urszuli Pańki na prezentacji konkursowej prezydent Piotr Krzystek zapomniał docenić m.in. radnych miejskich, którzy od początku o ten teatr walczyli.
- Podjęliśmy bardzo odważną decyzję, ale tylko dlatego mogliśmy ją podjąć, że mieliśmy partnera, czyli marszałka województwa, więc niedocenienie, nie poproszenie pana przewodniczącego Rady Miasta Pawła Bartnika, nie zaakcentowanie tego, że to mieszkańcy nam zaufali - argumentowała.
Radny z prezydenckiego klubu OK Polska Marek Kolbowicz zaznacza, że sukces jest wspólny. Najważniejsze, że teatr powstaje dla mieszkańców - dodaje radny.
- Może i prezydent faktycznie powinien wydrukować imienne zaproszenia, rozsyłać, ale myślę, że radni nie powinni mieć z tym problemu i mam nadzieję, że większość radnych nie ma, że to będzie nasze wspólne dziecko. To nie będzie pana prezydenta, nie będzie pana marszałka, ani radnych, to będzie nasze - powiedział.
Nowy budynek teatru ma powstać na Łasztowni. Wybrany wykonawca spółka SAAW będzie miała 1,5 roku na stworzenie projektu oraz dwa lata na budowę.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Podjęliśmy bardzo odważną decyzję, ale tylko dlatego mogliśmy ją podjąć, że mieliśmy partnera, czyli marszałka województwa, więc niedocenienie, nie poproszenie pana przewodniczącego Rady Miasta Pawła Bartnika, nie zaakcentowanie tego, że to mieszkańcy nam zaufali - argumentowała.
Radny z prezydenckiego klubu OK Polska Marek Kolbowicz zaznacza, że sukces jest wspólny. Najważniejsze, że teatr powstaje dla mieszkańców - dodaje radny.
- Może i prezydent faktycznie powinien wydrukować imienne zaproszenia, rozsyłać, ale myślę, że radni nie powinni mieć z tym problemu i mam nadzieję, że większość radnych nie ma, że to będzie nasze wspólne dziecko. To nie będzie pana prezydenta, nie będzie pana marszałka, ani radnych, to będzie nasze - powiedział.
Nowy budynek teatru ma powstać na Łasztowni. Wybrany wykonawca spółka SAAW będzie miała 1,5 roku na stworzenie projektu oraz dwa lata na budowę.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Podjęliśmy bardzo odważną decyzję, ale tylko dlatego mogliśmy ją podjąć, że mieliśmy partnera, czyli marszałka województwa, więc niedocenienie, nie poproszenie pana przewodniczącego Rady Miasta Pawła Bartnika, nie zaakcentowanie tego, że to mieszkańcy nam zaufali - argumentowała.
- Może i prezydent faktycznie powinien wydrukować imienne zaproszenia, rozsyłać, ale myślę, że radni nie powinni mieć z tym problemu i mam nadzieję, że większość radnych nie ma, że to będzie nasze wspólne dziecko. To nie będzie pana prezydenta, nie będzie pana marszałka, ani radnych, to będzie nasze - powiedział.

Radio Szczecin