450 paczek ze słodyczami i 230 kartonów z żywnością spakowali w poniedziałek wolontariusze, m.in. uczniowie z Gryfina i Polic, w ramach akcji Paczka dla Rodaka i Bohatera na Kresach – Wielkanoc 2026.
Przygotowanie świątecznych upominków dla Polaków z Wileńszczyzny rozpoczęło się w poniedziałek rano w magazynie Banku Żywności im. Jacka Kuronia w Szczecinie. Akcję, którą od 13 lat organizuje Fundacja Polskich Wartości, wsparła Caritas Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej i prywatni sponsorzy. Kilkadziesiąt palet z produktami żywnościowymi pozwoliło skompletować 230 kartonów z żywnością i ok. 450 paczek ze słodyczami dla dzieci.
- We wtorek o szóstej rano, w dwa busy, wyruszamy na Litwę. Będziemy wśród naszych rodaków, to zawsze wspaniały czas – powiedział PAP prezes Fundacji Polskich Wartości Wojciech Woźniak. – Wielu Polaków żyje tam bardzo skromnie, szczególnie na wsiach. Potrzebują pomocy żywnościowej, ale najważniejsze jest to, że ojczyzna o nich pamięta – podkreślił Woźniak.
Wartość darów to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Paczki trafią do szkół, przedszkoli i parafii w Solecznikach, Ejszyszkach, Butrymańcach, Janczunach, Turgieli i innych miejscowościach zamieszkanych przez Polaków. Woźniak wyjaśnił, że są takie wsie i miasteczka na Wileńszczyźnie, gdzie 80-90 procent ludności ma polskie korzenie.
Paczki będą rozdawane potrzebującym przed świętami wielkanocnymi. Do kartonów oklejonych logo z hasłem „Dla Rodaka i Bohatera na Kresach” spakowano m.in. olej, konserwy, mąkę, cukier, czekolady, herbatę, kawę, słodycze. Przez wiele lat Fundacja organizowała też specjalne prezenty dla polskich dzieci z Litwy (np. rowery, książki, komputery), ale teraz brakuje na to funduszy.
- Niestety, pieniądze „zabijają” wszystko. Nie jest łatwo o sponsorów. Gdyby nie Bank Żywności i Caritas nie dalibyśmy rady. Wspierają nas też dwie rodzinne firmy. Biorę puszkę i zbieram pod kościołami – wyjaśnił Woźniak. – Udało się zrobić dwie specjalne paczki dla pań, które są w hospicjum i DPS – dodał.
Fundacja Polskich Wartości opiera się na wolontariacie. Można ją wspierać wpłatami na konto i pomocą przy pakowaniu darów, tak jak w poniedziałek zrobili to uczniowie szkół z Gryfina i Polic. Nastolatkowie składali kartony i podpisywali markerami puszki z marchewką, groszkiem, kukurydzą, które do Banku Żywności przywieziono bez etykiet.
- Ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Gryfinie jest 30 uczniów. Angażują się w różne akcje społeczne. Wolontariat uczy wrażliwości, ale też pracy w zespole – powiedział PAP pan Krzysztof, który paczki na Wileńszczyznę pakował z synem Jakubem.
„Paczka dla Rodaka i Bohatera na Kresach” została zainicjowana w 2013 r., po spotkaniu polskich pielgrzymów z „babcią Aleksandrą”, która poczęstowała idącą do Wilna grupę Polaków warzywami, kanapkami, herbatą. Woźniak z grupą przyjaciół postanowili podziękować za gościnę, przygotowując świąteczną paczkę. Później pomoc żywnościowa objęła setki polskich rodzin z Wileńszczyzny.
Pani Aleksandra 10 marca skończyła 91 lat. – Jak zwykle jedziemy z kwiatami i urodzinowymi prezentami – podsumował prezes Fundacji.
Polacy to najliczniejsza (według oficjalnych danych - 183 tys.) mniejszość narodowa na Litwie; stanowi ponad 6,5 proc. ludności tego kraju.
- We wtorek o szóstej rano, w dwa busy, wyruszamy na Litwę. Będziemy wśród naszych rodaków, to zawsze wspaniały czas – powiedział PAP prezes Fundacji Polskich Wartości Wojciech Woźniak. – Wielu Polaków żyje tam bardzo skromnie, szczególnie na wsiach. Potrzebują pomocy żywnościowej, ale najważniejsze jest to, że ojczyzna o nich pamięta – podkreślił Woźniak.
Wartość darów to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Paczki trafią do szkół, przedszkoli i parafii w Solecznikach, Ejszyszkach, Butrymańcach, Janczunach, Turgieli i innych miejscowościach zamieszkanych przez Polaków. Woźniak wyjaśnił, że są takie wsie i miasteczka na Wileńszczyźnie, gdzie 80-90 procent ludności ma polskie korzenie.
Paczki będą rozdawane potrzebującym przed świętami wielkanocnymi. Do kartonów oklejonych logo z hasłem „Dla Rodaka i Bohatera na Kresach” spakowano m.in. olej, konserwy, mąkę, cukier, czekolady, herbatę, kawę, słodycze. Przez wiele lat Fundacja organizowała też specjalne prezenty dla polskich dzieci z Litwy (np. rowery, książki, komputery), ale teraz brakuje na to funduszy.
- Niestety, pieniądze „zabijają” wszystko. Nie jest łatwo o sponsorów. Gdyby nie Bank Żywności i Caritas nie dalibyśmy rady. Wspierają nas też dwie rodzinne firmy. Biorę puszkę i zbieram pod kościołami – wyjaśnił Woźniak. – Udało się zrobić dwie specjalne paczki dla pań, które są w hospicjum i DPS – dodał.
Fundacja Polskich Wartości opiera się na wolontariacie. Można ją wspierać wpłatami na konto i pomocą przy pakowaniu darów, tak jak w poniedziałek zrobili to uczniowie szkół z Gryfina i Polic. Nastolatkowie składali kartony i podpisywali markerami puszki z marchewką, groszkiem, kukurydzą, które do Banku Żywności przywieziono bez etykiet.
- Ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Gryfinie jest 30 uczniów. Angażują się w różne akcje społeczne. Wolontariat uczy wrażliwości, ale też pracy w zespole – powiedział PAP pan Krzysztof, który paczki na Wileńszczyznę pakował z synem Jakubem.
„Paczka dla Rodaka i Bohatera na Kresach” została zainicjowana w 2013 r., po spotkaniu polskich pielgrzymów z „babcią Aleksandrą”, która poczęstowała idącą do Wilna grupę Polaków warzywami, kanapkami, herbatą. Woźniak z grupą przyjaciół postanowili podziękować za gościnę, przygotowując świąteczną paczkę. Później pomoc żywnościowa objęła setki polskich rodzin z Wileńszczyzny.
Pani Aleksandra 10 marca skończyła 91 lat. – Jak zwykle jedziemy z kwiatami i urodzinowymi prezentami – podsumował prezes Fundacji.
Polacy to najliczniejsza (według oficjalnych danych - 183 tys.) mniejszość narodowa na Litwie; stanowi ponad 6,5 proc. ludności tego kraju.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin