Ponieśliśmy ogromne straty - mówi właścicielka sklepu zoologicznego "Delfinek" przy ulicy Parkowej. Cztery miesiące temu tramwaj linii nr 11 jadący od strony stoczni wypadł z torów, uderzył w budynek i uszkodził kamienicę.
Tyle też czasu czekali na naprawienie bramy oraz ściany budynku właściciele małego lokalnego biznesu.
- Nie mogliśmy tam przyjmować klientów - mówi właścicielka sklepu przy ulicy Parkowej 59 Honorata Patyna. - Pierwsze dni to byliśmy po prostu w szoku. Nie wiedzieliśmy, co mamy robić. Po kilku dniach zaczęliśmy troszeczkę działać. Roznosiliśmy ulotki ludziom, żeby utrzymać z nimi kontakt, żeby ich nie potracić, żeby nie zginąć z rynku. To była kropla w morzu, ale byliśmy.
Teraz właściciele kompletują dokumenty, aby otrzymać odszkodowanie z polisy ubezpieczeniowej spółki miejskiej Tramwaje Szczecińskie.
Do sprawy będziemy wracać.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Nie mogliśmy tam przyjmować klientów - mówi właścicielka sklepu przy ulicy Parkowej 59 Honorata Patyna. - Pierwsze dni to byliśmy po prostu w szoku. Nie wiedzieliśmy, co mamy robić. Po kilku dniach zaczęliśmy troszeczkę działać. Roznosiliśmy ulotki ludziom, żeby utrzymać z nimi kontakt, żeby ich nie potracić, żeby nie zginąć z rynku. To była kropla w morzu, ale byliśmy.
Teraz właściciele kompletują dokumenty, aby otrzymać odszkodowanie z polisy ubezpieczeniowej spółki miejskiej Tramwaje Szczecińskie.
Do sprawy będziemy wracać.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Nie mogliśmy tam przyjmować klientów - mówi właścicielka sklepu przy ulicy Parkowej 59 Honorata Patyna.

Radio Szczecin