"Pierwszy Ratownik " to aplikacja na telefon, przez którą można szybciej wezwać pomoc. System automatycznie wyszukuje i powiadamia trzy osoby w najbliższej lokalizacji.
Ratownik widzi rodzaj zgłoszenia i może skontaktować się z wzywającym pomoc.
Mariusz Cyrulewski, ekspert ds. bezpieczeństwa, instruktor pierwszej pomocy i wieloletni strażak OSP mówi, że w praktyce oznacza to, że pomoc może ruszyć natychmiast.
- Po prostu ratownik, który jest w pobliżu, zwłaszcza w jakichś miejscach, które są mniej dostępne, dostanie takie zgłoszenie i przybędzie tam wcześniej, przed przyjazdem Zespołu Ratownictwa Medycznego. W Polsce mamy wielu ratowników i wiele chętnych osób, które mogłyby się zarejestrować i nieść pomoc w takich sytuacjach, w których to byłoby potrzebne - podkreśla Cyrulewski.
"Pierwszym Ratownikiem" może zostać medyk, strażak, ratownik KPP czy osoba po certyfikowanym kursie pierwszej pomocy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Mariusz Cyrulewski, ekspert ds. bezpieczeństwa, instruktor pierwszej pomocy i wieloletni strażak OSP mówi, że w praktyce oznacza to, że pomoc może ruszyć natychmiast.
- Po prostu ratownik, który jest w pobliżu, zwłaszcza w jakichś miejscach, które są mniej dostępne, dostanie takie zgłoszenie i przybędzie tam wcześniej, przed przyjazdem Zespołu Ratownictwa Medycznego. W Polsce mamy wielu ratowników i wiele chętnych osób, które mogłyby się zarejestrować i nieść pomoc w takich sytuacjach, w których to byłoby potrzebne - podkreśla Cyrulewski.
Cyrulewski dodaje, że "Pierwsi Ratownicy" są ważnym ogniwem w "łańcuchu przeżycia". - Możemy podjąć czynności na miejscu zdarzenia, będąc obecni tam jako pierwsi. Najlepiej, mając jeszcze do dyspozycji automatyczny defibrylator zewnętrzny, który znajdziemy gdzieś w miejscu publicznym, a już niedługo - miejmy nadzieję - we wszystkich tramwajach w Szczecinie - tłumaczy.
"Pierwszym Ratownikiem" może zostać medyk, strażak, ratownik KPP czy osoba po certyfikowanym kursie pierwszej pomocy.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin