Jedną płytę nagrobną rozbito, drugą zniszczono ostrym narzędziem, a kamienny krzyż złamano – nieznani sprawcy zniszczyli elementy lapidarium utworzonego w 2021 r. w parku przy ul. Chopina w Szczecinie, gdzie przez kilkadziesiąt lat mieścił się przyszpitalny cmentarz.
Zdewastowane elementy pomników nagrobnych w parku u zbiegu ul. Chopina i Broniewskiego (os. Arkońskie – Niemierzyn) zauważyli spacerowicze. O dewastacji powiadomiono dr. Marka Łuczaka, prezesa Pomorskiego Towarzystwa Historycznego i nadinspektora policji, który w KWP Szczecin zajmuje się m.in. odzyskiwaniem skradzionych dzieł sztuki i zniszczeniami zabytków. A kilka lat temu koordynował prace poszukiwawcze na dawnym cmentarzu.
- Zdjęcia zniszczonych nagrobków przekazałem już policjantom z Komisariatu Pogodno. Będziemy ustalać sprawcę lub sprawców dewastacji. Mam nadzieję, że te zniszczenia to była tylko głupota, a nie świadome, zaplanowane działanie – w czwartek powiedział PAP Łuczak. – Na zniszczonych płytach nie domalowano żadnych symboli, napisów. Czysty wandalizm – dodał.
Cmentarz przy obecnej ul. Chopina założono w 1886 r. jako miejsce pochówku pacjentów zakładu opiekuńczego Kückenmühler. Przebywały w nim upośledzone dzieci i sieroty. Przez kilkadziesiąt lat ośrodek był rozbudowywany, zapewniając opiekę coraz większej liczbie chorych.
W nazistowskich Niemczech chorych psychicznie eksterminowano. W latach 1939-1940 wywieziono i zamordowano ok. 1400 pensjonariuszy szczecińskiego zakładu. Łuczak, który napisał kilkadziesiąt książek o historii miasta, ustalił, że na początku 1940 r. w Kückenmühler doszło do serii tajemniczych zgonów.
- Wszystkie akty zgonu wypisał dyrektor zakładu, a jako przyczynę śmierci wskazano zawał serca. To bardzo dziwne – powiedział PAP Łuczak. W jego ocenie, część pensjonariuszy Kückenmühler zamordowano na miejscu. Prawdopodobnie zostali pochowani na przyszpitalnym cmentarzu.
W 1940 r. zabudowania Kückenmühler i obecnego szpitala przy ul. Arkońskiej przekazano Waffen SS. Miało to być miejsce rekonwalescencji żołnierzy wracających z frontu. Prawdopodobnie przyszpitalna nekropolia jest miejscem pochówku tych najciężej rannych, którzy zmarli w szpitalu. Natomiast latem 1945 r. na cmentarzu pochowano, jak podają źródła historyczne, ponad 600 Niemców, ofiary tyfusu.
- Odnalezione kilka lat temu nagrobki to jedyne ślady po pacjentach i personelu szpitala – podkreślił Łuczak. – Kilkudziesięciu wolontariuszy pracowało przy ich wykopywaniu i wydobywaniu z pobliskiego strumienia – przypomniał.
W rozmowie z PAP ocenił, że wandale zniszczyli nie tylko pamięć o zmarłych, ale też miejsce ważne dla obecnych szczecinian. - Lapidarium jest znakiem pamięci, że oni wciąż spoczywają tu w ziemi, a my, jako współcześni obywatele i mieszkańcy tego miasta, oddajemy szacunek zmarłym – powiedział Łuczak.
Policjant i historyk wyjaśnił, że podczas prac na terenie dawnego przyszpitalnego cmentarza zabezpieczono elementy kilkudziesięciu nagrobków, także z miejsc pochówku dzieci. Płyty, cokoły, kamienne krzyże zostały zdeponowane na terenie pobliskiego kościoła, przy ul. Broniewskiego. Później zostały poddane konserwacji, a następnie umieszczono je w lapidarium. Wykonał je (w 2021 r.) Zakład Usług Komunalnych, zarządzający szczecińskimi parkami i nekropoliami. Przy wyeksponowanych nagrobkach posadzono ozdobne rośliny, wykonano granitową ławkę i tablicę informacyjną, z opisami historii miejsca, w języku polskim, angielskim i niemieckim.
Dawny przyszpitalny cmentarz o pow. ok 1,5 ha, zlikwidowany na początku lat 70. XX w., jest częścią parku przy ul. Chopina. Za zniszczenie zabytku lub jego uszkodzenie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Rada Osiedla Arkońskie-Niemierzyn w serwisie społecznościowym zaapelowała do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawców wandalizmu.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Zdjęcia zniszczonych nagrobków przekazałem już policjantom z Komisariatu Pogodno. Będziemy ustalać sprawcę lub sprawców dewastacji. Mam nadzieję, że te zniszczenia to była tylko głupota, a nie świadome, zaplanowane działanie – w czwartek powiedział PAP Łuczak. – Na zniszczonych płytach nie domalowano żadnych symboli, napisów. Czysty wandalizm – dodał.
Cmentarz przy obecnej ul. Chopina założono w 1886 r. jako miejsce pochówku pacjentów zakładu opiekuńczego Kückenmühler. Przebywały w nim upośledzone dzieci i sieroty. Przez kilkadziesiąt lat ośrodek był rozbudowywany, zapewniając opiekę coraz większej liczbie chorych.
W nazistowskich Niemczech chorych psychicznie eksterminowano. W latach 1939-1940 wywieziono i zamordowano ok. 1400 pensjonariuszy szczecińskiego zakładu. Łuczak, który napisał kilkadziesiąt książek o historii miasta, ustalił, że na początku 1940 r. w Kückenmühler doszło do serii tajemniczych zgonów.
- Wszystkie akty zgonu wypisał dyrektor zakładu, a jako przyczynę śmierci wskazano zawał serca. To bardzo dziwne – powiedział PAP Łuczak. W jego ocenie, część pensjonariuszy Kückenmühler zamordowano na miejscu. Prawdopodobnie zostali pochowani na przyszpitalnym cmentarzu.
W 1940 r. zabudowania Kückenmühler i obecnego szpitala przy ul. Arkońskiej przekazano Waffen SS. Miało to być miejsce rekonwalescencji żołnierzy wracających z frontu. Prawdopodobnie przyszpitalna nekropolia jest miejscem pochówku tych najciężej rannych, którzy zmarli w szpitalu. Natomiast latem 1945 r. na cmentarzu pochowano, jak podają źródła historyczne, ponad 600 Niemców, ofiary tyfusu.
- Odnalezione kilka lat temu nagrobki to jedyne ślady po pacjentach i personelu szpitala – podkreślił Łuczak. – Kilkudziesięciu wolontariuszy pracowało przy ich wykopywaniu i wydobywaniu z pobliskiego strumienia – przypomniał.
W rozmowie z PAP ocenił, że wandale zniszczyli nie tylko pamięć o zmarłych, ale też miejsce ważne dla obecnych szczecinian. - Lapidarium jest znakiem pamięci, że oni wciąż spoczywają tu w ziemi, a my, jako współcześni obywatele i mieszkańcy tego miasta, oddajemy szacunek zmarłym – powiedział Łuczak.
Policjant i historyk wyjaśnił, że podczas prac na terenie dawnego przyszpitalnego cmentarza zabezpieczono elementy kilkudziesięciu nagrobków, także z miejsc pochówku dzieci. Płyty, cokoły, kamienne krzyże zostały zdeponowane na terenie pobliskiego kościoła, przy ul. Broniewskiego. Później zostały poddane konserwacji, a następnie umieszczono je w lapidarium. Wykonał je (w 2021 r.) Zakład Usług Komunalnych, zarządzający szczecińskimi parkami i nekropoliami. Przy wyeksponowanych nagrobkach posadzono ozdobne rośliny, wykonano granitową ławkę i tablicę informacyjną, z opisami historii miejsca, w języku polskim, angielskim i niemieckim.
Dawny przyszpitalny cmentarz o pow. ok 1,5 ha, zlikwidowany na początku lat 70. XX w., jest częścią parku przy ul. Chopina. Za zniszczenie zabytku lub jego uszkodzenie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Rada Osiedla Arkońskie-Niemierzyn w serwisie społecznościowym zaapelowała do mieszkańców o pomoc w ustaleniu sprawców wandalizmu.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin