Referendum dotyczące odwołania burmistrza Czaplinka przed upływem kadencji jest nieważne – potwierdziło w poniedziałek Krajowe Biuro Wyborcze. Powodem jest zbyt niska frekwencja wśród głosujących. To oznacza, że nie udało się odwołać burmistrz Katarzyny Szlońskiej-Getki.
Jak wynika z opublikowanego przez koszalińską delegaturę Krajowego Biura Wyborczego protokołu miejskiej komisji referendalnej po zakończeniu głosowania, referendum jest nieważne, bo wzięło w nim udział mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu.
W protokole podano, że w wyborze burmistrza Czaplinka w 2024 r. wzięło udział 3959 osób. Dlatego, aby referendum było ważne, potrzeba było 2376 głosów. W niedzielnym referendum wzięło udział 950 osób, co dało frekwencję na poziomie 10,82 proc. Za odwołaniem burmistrz zagłosowały 864 osoby. Szlońska-Getka nie została odwołana.
Mieszkańcy gminy Czaplinek w referendum odpowiadali na pytanie „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem burmistrz Czaplinka Katarzyny Szlońskiej-Getka przed upływem kadencji?”. Głosowanie przeprowadzono w ośmiu obwodowych komisjach wyborczych. Uprawnionych do głosowania było 8779 osób.
W 2024 r. burmistrz została wybrana w drugiej turze. Głosowało na nią wtedy 2050 osób.
Inicjatorzy referendum wskazywali w rozmowie z PAP w lutym, po ustaleniu daty referendum, że zainicjowali je z powodu „utraty zaufania części mieszkańców do sposobu zarządzania gminą przez obecną burmistrz”.
Członkini komitetu referendalnego Małgorzata Flis wskazywała wówczas, że w ocenie wielu osób, burmistrz nie realizuje obietnic wyborczych dotyczących rozwoju gospodarczego gminy, nowych inwestycji i poprawy jakości życia mieszkańców. Kontrowersje miała też wzbudzić próba podwyższenia wynagrodzenia burmistrz do maksymalnego poziomu „w czasie trudnej sytuacji finansowej gminy”. Flis informowała także o zastrzeżeniach dotyczących nadzoru nad jednostkami gminnymi i prowadzonej w nich polityki kadrowej.
Katarzyna Szlońska-Getka podkreślała wówczas w rozmowie z PAP, że „szanuje demokratyczne prawo mieszkańców”. Wskazywała, że od początku kadencji pracuje „bardzo intensywnie na rzecz gminy”.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
W protokole podano, że w wyborze burmistrza Czaplinka w 2024 r. wzięło udział 3959 osób. Dlatego, aby referendum było ważne, potrzeba było 2376 głosów. W niedzielnym referendum wzięło udział 950 osób, co dało frekwencję na poziomie 10,82 proc. Za odwołaniem burmistrz zagłosowały 864 osoby. Szlońska-Getka nie została odwołana.
Mieszkańcy gminy Czaplinek w referendum odpowiadali na pytanie „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem burmistrz Czaplinka Katarzyny Szlońskiej-Getka przed upływem kadencji?”. Głosowanie przeprowadzono w ośmiu obwodowych komisjach wyborczych. Uprawnionych do głosowania było 8779 osób.
W 2024 r. burmistrz została wybrana w drugiej turze. Głosowało na nią wtedy 2050 osób.
Inicjatorzy referendum wskazywali w rozmowie z PAP w lutym, po ustaleniu daty referendum, że zainicjowali je z powodu „utraty zaufania części mieszkańców do sposobu zarządzania gminą przez obecną burmistrz”.
Członkini komitetu referendalnego Małgorzata Flis wskazywała wówczas, że w ocenie wielu osób, burmistrz nie realizuje obietnic wyborczych dotyczących rozwoju gospodarczego gminy, nowych inwestycji i poprawy jakości życia mieszkańców. Kontrowersje miała też wzbudzić próba podwyższenia wynagrodzenia burmistrz do maksymalnego poziomu „w czasie trudnej sytuacji finansowej gminy”. Flis informowała także o zastrzeżeniach dotyczących nadzoru nad jednostkami gminnymi i prowadzonej w nich polityki kadrowej.
Katarzyna Szlońska-Getka podkreślała wówczas w rozmowie z PAP, że „szanuje demokratyczne prawo mieszkańców”. Wskazywała, że od początku kadencji pracuje „bardzo intensywnie na rzecz gminy”.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin