Za nami finał konkursu "Twój biznes pod banderą sukcesu”, w którym nagrodzono firmy z Pomorza Zachodniego wyróżniające się rozwojem i pomysłowością. Do tegorocznej, szóstej edycji zgłosiło się ponad 300 przedsiębiorstw, a gala odbyła się w Operze na Zamku w Szczecinie.
W tym roku na czoło wysunęła się branża spożywcza. Firma produkująca wędliny z Polic zdobyła pierwsze miejsce w kategorii "Bandera Sukcesu" oraz nagrodę publiczności.
- Stworzyliśmy m.in. szczecińskiego hot doga, który przyjął się świetnie – mówi prezes firmy Marcin Ogar.
- W latach 90. na naszej ziemi w Szczecinie było ponad 20 masarni. Dzisiaj zostaliśmy tylko my. Miała i nasza masarnia zostać zlikwidowana. Na szczęście udało się przenieść masarnię z Kazimierza Królewicza do Polic i wymyśliliśmy jak przetrwać w tych ciężkich czasach, gdzie kiełbasa i szynka już nie są tak popularne - powiedział.
Dużą część sukcesu na Pomorzu Zachodnim wypracowaliśmy sami dzięki przedsiębiorczości - mówi marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.
- U nas wszystkie duże firmy, niestety, mówię to z przykrością, w latach 90. upadły. Nigdy nie byliśmy regionem stojącym wielkimi firmami i u nas tak naprawdę udało się zmienić oblicze gospodarcze Pomorza Zachodniego przez właśnie małe inicjatywy, które rosły, rosną i mam nadzieję, że w przyszłości będą rosły jeszcze bardziej - powiedział.
Na podium znalazły się także firma z branży metalowej na drugim miejscu oraz producent akcesoriów dla zwierząt na trzecim. Nagrodę „Diamentowej Bandery Sukcesu”, przyznawaną za największy rozwój w ostatnich trzech latach, otrzymała firma z branży logistyczno-transportowej.
Zwycięzcy „Bandery Sukcesu”:
- Masar Sp. z o.o.
- Metalbit Adam Sabuda i Andrzej Kończyk sp.k.
- Rexproduct Sp. z o.o.
- Zwycięzca „Diamentowej Bandery Sukcesu”:
- CSL Sp. z o.o.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- W latach 90. na naszej ziemi w Szczecinie było ponad 20 masarni. Dzisiaj zostaliśmy tylko my. Miała i nasza masarnia zostać zlikwidowana. Na szczęście udało się przenieść masarnię z Kazimierza Królewicza do Polic i wymyśliliśmy jak przetrwać w tych ciężkich czasach, gdzie kiełbasa i szynka już nie są tak popularne - powiedział.
- U nas wszystkie duże firmy, niestety, mówię to z przykrością, w latach 90. upadły. Nigdy nie byliśmy regionem stojącym wielkimi firmami i u nas tak naprawdę udało się zmienić oblicze gospodarcze Pomorza Zachodniego przez właśnie małe inicjatywy, które rosły, rosną i mam nadzieję, że w przyszłości będą rosły jeszcze bardziej - powiedział.

Radio Szczecin