Powinna być wygrana Michała Materli po tym usadzeniu Niemca. #OKTAGON86. pic.twitter.com/ixvAH4buZ2
— Marcin Dobski (@szachmad) April 11, 2026
Bezzębny bojowo, bardziej chaotyczny niż zazwyczaj i wyraźnie okryty bitewną rdzą Tomasz Narkun (21-7) gładko przegrał z Alexandrem Poppeckiem (21-5) na pełnym dystansie po niezachwycającym pojedynku.Polski zawodnik szukał lowkingów, później nieporadnych obaleń. W stójce jednak skuteczniejszy był Niemiec, który mocno okopał też nogę Żyrafy.
Sędziowie orzekli jednogłośnie o zwycięstwie Alexandra Poppecka.
Amiran Gogoladze (18-3) po krótkiej ale intensywnej stójkowej batalii ciężko znokautował Iona Surdu (17-8). Gruzin skontrował kopnięcie Mołdawianina piękną kombinacją krosa z sierpowym, wysyłając go do krainy Morfeusza.
Mateusz Janur (12-6) zdominował wchodzącego w zastępstwie Robina Roosa (8-7) w obszarze zapaśniczo-parterowym. Charakterny Szwed miał swoje momenty w stójce, a tu i ówdzie dawał też radę w chwytach, ale polski zawodnik był w stanie kilka razy go przewracać – głównie haczeniami wewnętrznymi z klinczu – męcząc go z góry. Polował też na mocne sierpy i kopnięcia w stójce, z pewnymi sukcesami.
Mateusz Janur wygrał ostatecznie jednogłośną decyzją sędziowską, odnosząc już szóste zwycięstwo z rzęu.
Michał Piwowarski (8-4) miał na początku problemy w stójce z solidnym Timo Feuchtem (8-2), ale gdy zaczął odwoływać się do chwytów, wyraźnie przejął stery walki w swoje ręce. Rozbił Niemca z góry w rundzie pierwszej, a w drugiej, gdy znów przeniósł akcję na dół, przedarł się do dosiadu, kończąc Feuchta.
Tym samym Michał Piwowarski odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu.
Henrique Madureira (10-7) nie dał szans Jonatanowi Kujawie (5-3), rozbijając Polaka na pełnym dystansie. Tylko pierwsza runda była wyrównana – Jonatan naruszył nawet w jej końcówce rywala obrotowym łokciem. W drugiej i trzeciej Brazylijczyk wiódł prym, będąc skuteczniejszym w stójce, klinczu i parterze. Kujawa w ostatnich minutach był już wyczerpany. Gdyby nie cierpliwość i mordercze żądze sędziego przegrałby przez nokaut, bo w ostatnich sekundach był masakrowany z góry. Ostatecznie Madureira wygrał jednogłośną decyzją sędziowską.
Jan Stanovsky (8-2) od początku nacierał, starając się przewracać orbitującego Łukasza Rajewskiego (13-11). Swoje co prawda przyjął – głównie lowkingi – rundę pierwszą przegrywając, ale notował też pewne sukcesy, szczególnie pod kątem ataków na korpus.
W drugiej rundzie Czech nadal nacierał, przedzierając się przez uderzenia Polaka. Nadal starał się atakować jego doły. W końcu przeniósł walkę do parteru, gdzie z czasem zapiął odwrotny trójkąt, unieruchamiając Raja w fatalnej pozycji. Zasypał go gradem łokci, kończąc zawody.
Nie miał łatwej przeprawy Kacper Frątczak (3-0) z Zoranem Solają (3-5). Polak w rundach pierwszej i drugiej notował co prawda sporo sukcesów w obszarze stójkowym – rąbał sierpami, lowkingami – ale sporo też wyłapywał, będąc też fragmentami poniewieranym w parterze. Po dwóch rundach przegrywał na kartach punktowych.
W trzeciej odsłonie Kacper, świadom, że musi skończyć Zorana, podkręcił tempo i dopiął swego. Posłał rywala na deski przy siatce potężnym prawym, później zasypując go gradem uderzeń.
Natan Niewiadomski (3-0) na początku walki z Patrickiem Spirkiem (5-4) zainkasował co prawda dwa mocne ciosy w trakcie próby obalenia, ale odpowiedział dobrym kopnięciem na głowę, a potem zdominował Austriaka w obszarze zapaśniczo-parterowym. Porozbijawszy go, poddał go duszeniem zza pleców w pierwszej rundzie.
Agresywnie usposobiony, dobrze bujający się Michał Hawro (7-3) w pierwszej rundzie porozbijał Lukasa Chotenovsky’ego (8-3) prostymi na korpus, overhandami w kontrze na jaby, lowkingami, frontalami. Walczący ze wstecznego Czech pozostał jednak w grze, tu i ówdzie odgryzając się Polakowi.
W drugiej odsłonie szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na stronę Chotenovsky’ego. Czech przyjął co prawda kilka bomb, ale rozdawał karty w klinczu, gdzie dobrze pracował kolanami, krótkimi ciosami. Zanotował też dwa obalenia, a w samej końcówce naruszył mocno Hawro lewym sierpem.
Chotenovsky zachował więcej sił na rundę trzecią. Przeniósł walkę do parteru, gdzie zdecydowanie rozdawał karty, rozbijając Hawro ciosami, szukając poddania. Polak co prawda na dwie minuty przed końcem walki zdołał się wyrwać, ale Czech szybko znów przeniósł walkę do parteru, tam rozbijając naszego zawodnika, zagrażając mu duszeniami. W końcu na niespełna minutę przed końcem Chotenovski zmusił Hawro do poddania walki duszeniem zza pleców.
Poniżej wyniki gali.
Wyniki Oktagon 86: Materla vs. Jungwirth
Walka wieczoru
89 kg: Michał Materla pok. Christiana Jungwirtha jednogłośną decyzją
Co-main event
93 kg: Alexander Poppeck (21-5) pok. Tomasza Narkuna (21-7) jednogłośną decyzją
Karta główna
77,1 kg: Amiran Gogoladze (18-3) pok. Iona Surdu (17-8) przez KO (ciosy), R1, 2:34
88 kg: Mateusz Janur (12-6) pok. Robina Roosa (8-7) jednogłośną decyzją
120,2 kg: Michał Piwowarski (8-4) pok. Timo Feuchta (8-2) przez TKO (GNP), R2, 3:57
65,8 kg: Henrique Madureira (10-7) pok. Jonatana Kujawę (5-3) jednogłośną decyzją
Karta wstępna
70,3 kg: Jan Stanovsky (8-2) pok. Łukasza Rajewskiego (13-11) przez TKO (łokcie z odwrotnego trójkąta), R2, 4:16
83,9 kg: Kacper Frątczak (3-0) pok. Zorana Solaję (3-5) przez TKO (ciosy), R3, 2:39
77,1 kg: Natan Niewiadomski (3-0) pok. Patricka Spirka (5-4) przez poddanie (RNC), R1, 3:08
61,2 kg: Lukas Chotenovsky (8-3) pok. Michała Hawro (7-3) przez poddanie (RNC), R3, 4:14
59 kg: Niamh Kinehan (2-0) pok. Emilię Czerwińską (3-2) przez TKO (ciosy), R3, 4:48
W hali Enea Areny, w ramach Oktagonu 86, obejrzymy starcia znanych zawodników, ale i młodej krwi - zapowiadał jeszcze przed galą Jakub Lipczyk, Oktagon MMA.
Gala rozpoczęła się o godzinie 18. Obejrzeć ją można było poprzez streaming na żywo.
Autorka edycji: Joanna Chajdas / Jacek Rujna

Radio Szczecin