Przyrodnicy, leśnicy oraz rehabilitanci dzikich zwierząt apelują o niezabieranie i niedotykanie małych zajęcy
Jak co roku wiosną, przyrodnicy, leśnicy oraz rehabilitanci dzikich zwierząt apelują o niezabieranie i niedotykanie małych zajęcy, napotkanych na łąkach i w lasach. Samotny zajączek w trawie nie oznacza, że jest osierocony - to naturalna strategia przetrwania tego gatunku.
Jak mówi Paulina Seweryniak z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt "Zwierzogród” w Szczecinie, to, że maluchy są same, nie oznacza, że potrzebują pomocy.
- Mama zając wcale nie jest cały czas przy młodych. Mama zając ma zapach, a dzieci zając nie. Dlatego mama zając, żeby nie zradzać swojej pozycji, zwłaszcza pozycji maluchów, przychodzi, karmi i idzie sobie robić swoje sprawy. A małe zające z racji tego, że są zagniazdownikami, no to po prostu czasami zwiedzają ten świat, ale to nie oznacza, że są same. Opieka nad małymi zajączkami jest niezwykle trudna, dlatego też zostawmy te zajączki rodzicom. Najlepiej mama zając się nimi zajmie - tłumaczy Seweryniak.
Pomocy potrzebują zwierzęta ranne lub wyraźnie osłabione. Niestety- jak mówi Paulina Seweryniak- wiele małych zajęcy jest wyłapywanych i przynoszonych przez puszczone luzem koty czy psy.
- Często jest tak, że właśnie te psy, czy nasze w ogóle pupile przynoszą niestety te zwierzęta. Takie zwierzaki już niestety wymagają opieki zawsze. Ich szanse na przeżycie są naprawdę bardzo niewielkie. Dlatego zanim spuścimy psa ze smyczy, zwróćmy uwagę, czy to jest teren wydzielony faktycznie na takie cele - dodaje Seweryniak.
W razie wątpliwości, czy dzikie zwierzę potrzebuje pomocy, można skontaktować się z ośrodkami rehabilitacji czy fundacjami. Ich pracownicy doradzą co w konkretnym przypadku zrobić.
Jak mówi Paulina Seweryniak z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt "Zwierzogród” w Szczecinie, to, że maluchy są same, nie oznacza, że potrzebują pomocy.
- Mama zając wcale nie jest cały czas przy młodych. Mama zając ma zapach, a dzieci zając nie. Dlatego mama zając, żeby nie zradzać swojej pozycji, zwłaszcza pozycji maluchów, przychodzi, karmi i idzie sobie robić swoje sprawy. A małe zające z racji tego, że są zagniazdownikami, no to po prostu czasami zwiedzają ten świat, ale to nie oznacza, że są same. Opieka nad małymi zajączkami jest niezwykle trudna, dlatego też zostawmy te zajączki rodzicom. Najlepiej mama zając się nimi zajmie - tłumaczy Seweryniak.
Pomocy potrzebują zwierzęta ranne lub wyraźnie osłabione. Niestety- jak mówi Paulina Seweryniak- wiele małych zajęcy jest wyłapywanych i przynoszonych przez puszczone luzem koty czy psy.
- Często jest tak, że właśnie te psy, czy nasze w ogóle pupile przynoszą niestety te zwierzęta. Takie zwierzaki już niestety wymagają opieki zawsze. Ich szanse na przeżycie są naprawdę bardzo niewielkie. Dlatego zanim spuścimy psa ze smyczy, zwróćmy uwagę, czy to jest teren wydzielony faktycznie na takie cele - dodaje Seweryniak.
W razie wątpliwości, czy dzikie zwierzę potrzebuje pomocy, można skontaktować się z ośrodkami rehabilitacji czy fundacjami. Ich pracownicy doradzą co w konkretnym przypadku zrobić.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin