Są takie miejsca, gdzie koszt wypożyczenia jednej książki jest większy od jej zakupu. Sieć miejskich bibliotek w Szczecinie ma przejść reorganizację.
Najrzadziej odwiedzane filie czeka wchłonięcie przez te oddziały, gdzie czytelników jest więcej. Reorganizacja jest potrzebna, bo rozkład sieci bibliotek nie przystaje do demografii - mówi Krzysztof Marcinowski, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie.
- W jednym miejscu tych czytelników już nie ma, bo się wyprowadzili, w innych przybyło bardzo dużo i z kolei nie mają biblioteki, więc musimy podejmować jakieś takie decyzje, które w sposób racjonalny będą zaspokajały potrzeby mieszkańców - mówi Marcinowski.
Zniknąć może nawet 8 filii, to te najrzadziej odwiedzane.
- Bywa, że mamy od czterech do pięciu czytelników dziennie, a biblioteka jest czynna 8 godzin. To jest koszt. Ten koszt ponoszony w tym miejscu nie pozwala nam na zwiększenie wydatków w innym miejscu, tam gdzie ta biblioteka jest faktycznie potrzebna - dodaje Marcinowski.
Reorganizacja ma ruszyć już jesienią. Oczywiście plany muszą najpierw zatwierdzić szczecińscy radni.
- W jednym miejscu tych czytelników już nie ma, bo się wyprowadzili, w innych przybyło bardzo dużo i z kolei nie mają biblioteki, więc musimy podejmować jakieś takie decyzje, które w sposób racjonalny będą zaspokajały potrzeby mieszkańców - mówi Marcinowski.
Zniknąć może nawet 8 filii, to te najrzadziej odwiedzane.
- Bywa, że mamy od czterech do pięciu czytelników dziennie, a biblioteka jest czynna 8 godzin. To jest koszt. Ten koszt ponoszony w tym miejscu nie pozwala nam na zwiększenie wydatków w innym miejscu, tam gdzie ta biblioteka jest faktycznie potrzebna - dodaje Marcinowski.
Reorganizacja ma ruszyć już jesienią. Oczywiście plany muszą najpierw zatwierdzić szczecińscy radni.
Edycja tekstu: Kacper Narodzonek

Radio Szczecin