Przy ul. Owocowej w Szczecinie chodnik prowadzący do Dworca Głównego PKP od lat bardziej „testuje walizki” niż pomaga w podróży.
Część pasażerów zamiast ciągnąć bagaż na kółkach po chodniku, po prostu go niesie albo schodzi na jezdnię, bo tamtędy łatwiej jest przejść.
To krótki odcinek, ale codziennie przechodzi nim mnóstwo osób i naprawdę daje się tam odczuć brak wygody - przyznają mieszkańcy.
- No dość słabo. No bo jest krzywe. - Skoro to jest zabytek, bo tak wygląda trochę, nie? -Niestety te nierówności nie pomagają na pewno. - Ja obstawiam, ż ma na pewno więcej niż 10-20 lat. - Także kółka w walizce mogą być mocno obciążone i nie wiadomo ile wyrobią jeszcze i wytrzymają. - Niosłem, bo się niewygodnie jechało - mówią podróżni.
Szczeciński radny Prawa i Sprawiedliwości, Marek Duklanowski, proponuje proste rozwiązanie, położenie pasa asfaltu.
- Jak zobaczyłem osoby, które jadą po asfalcie, jezdni, idąc po chodniku z boku, no to po prostu aż mnie zmroziło. Jak ktoś to sfotografuje i powie "ha ha, jak śmiesznie w Szczecinie zrobili, na chodniku wylali asfalt". Będą pokazywać nas tutaj, że takie głupoty, ale chodzi o to, żeby ktoś po prostu nie musiał nieść tam 50-60 metrów walizki - mówi Duklanowski.
Zapytaliśmy miasto, czy planuje coś zmienić w tym miejscu. Do tematu będziemy wracać.
To krótki odcinek, ale codziennie przechodzi nim mnóstwo osób i naprawdę daje się tam odczuć brak wygody - przyznają mieszkańcy.
- No dość słabo. No bo jest krzywe. - Skoro to jest zabytek, bo tak wygląda trochę, nie? -Niestety te nierówności nie pomagają na pewno. - Ja obstawiam, ż ma na pewno więcej niż 10-20 lat. - Także kółka w walizce mogą być mocno obciążone i nie wiadomo ile wyrobią jeszcze i wytrzymają. - Niosłem, bo się niewygodnie jechało - mówią podróżni.
Szczeciński radny Prawa i Sprawiedliwości, Marek Duklanowski, proponuje proste rozwiązanie, położenie pasa asfaltu.
- Jak zobaczyłem osoby, które jadą po asfalcie, jezdni, idąc po chodniku z boku, no to po prostu aż mnie zmroziło. Jak ktoś to sfotografuje i powie "ha ha, jak śmiesznie w Szczecinie zrobili, na chodniku wylali asfalt". Będą pokazywać nas tutaj, że takie głupoty, ale chodzi o to, żeby ktoś po prostu nie musiał nieść tam 50-60 metrów walizki - mówi Duklanowski.
Zapytaliśmy miasto, czy planuje coś zmienić w tym miejscu. Do tematu będziemy wracać.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin