Odstrzał jest potrzebny - poseł PSL-u uważa, że w Polsce jest za dużo wilków, niedźwiedzi i żubrów.
Zdaniem Jarosława Rzepy populacja tych zwierząt urosła do takich rozmiarów, że należy zaczął myśleć o jej redukcji. Parlamentarzysta zwrócił uwagę, że zwierzyna wyrządza szkody w rolnictwie. Szczególne zagrożenie stwarzają jednak drapieżniki - mówił Jarosław Rzepa w "Rozmowie pod krawatem".
- Wilki tworzą watahy, tworzą swój rewir. Bardziej przychodzą pod domy, coraz bardziej słyszymy o szkodach w rolnictwie, jeżeli chodzi o zwierzęta hodowlane i nic nie robimy. Także jeżeli nie będziemy wyciągać wniosków, zacznie dochodzić do tragedii z udziałem ludzi - mówi Rzepa.
Zdaniem wielu specjalistów jednak ataki wilków na ludzi to wyjątkowa rzadkość. Zwierzęta te z natury unikają kontaktu z człowiekiem.
- Wilki tworzą watahy, tworzą swój rewir. Bardziej przychodzą pod domy, coraz bardziej słyszymy o szkodach w rolnictwie, jeżeli chodzi o zwierzęta hodowlane i nic nie robimy. Także jeżeli nie będziemy wyciągać wniosków, zacznie dochodzić do tragedii z udziałem ludzi - mówi Rzepa.
Zdaniem wielu specjalistów jednak ataki wilków na ludzi to wyjątkowa rzadkość. Zwierzęta te z natury unikają kontaktu z człowiekiem.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin