- Rozmowy ze stroną społeczną nie układają się najlepiej. Nie zgadzamy się z tym, co się o nas pisze i mówi - tak leśniczy leśnictwa Kołowo, Kazimierz Mendak odnosi się do publikacji na temat przyszłości Puszczy Bukowej.
Tymczasem - zdaniem leśników - wypracowanie nowego stanowiska w kwestii Puszczy Bukowej jest niezbędne. Jak mówi Kazimierz Mendak – przedstawianie pracy leśników w negatywnym świetle jest krzywdzące.
- Najbardziej boli to, że jesteśmy oceniani jako rzeźnicy. Stan puszczy na dzisiaj, którą wszyscy kochamy, to nie jest dzieło społeczeństwa, tylko tych właśnie leśników, którzy tu od 30-40 lat pracują i dbają - przekonywał.
Zdaniem Kazimierza Mendaka zaprzestanie prac na terenie Puszczy Bukowej sprawi, że las nie przetrwa dla dalszych pokoleń w takiej postaci jak obecnie.
- Nie będzie puszczy w tym stanie. Wejdą gatunki obce, niepożądane. Te odnowienia, które stare buki zostawią po sobie, one znikną. One w cieniu nie urosną. Wymiana pokoleniowa, różny wiek i to pozwoli na przetrwanie puszczy - argumentował.
Cały kompleks Puszczy Bukowej obejmuje prawie 20 tys. hektarów. Właściwy park krajobrazowy, to ponad 9 tys. ha. To teren o ścisłym reżimie ochronnym.
Cała rozmowa w audycji "Na szczecińskiej ziemi".
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin
