Szczecińskie uczelnie zwiększają limity przyjęć na wybranych kierunkach. To efekt podwójnego rocznika tegorocznych maturzystów.
Na studia wybierają się właśnie absolwenci, których objęła reforma edukacyjna z 2014 roku - edukację rozpoczęły wtedy jednocześnie sześcio- i siedmiolatki.
W związku z tym liczba chętnych do studiowania zwiększyła się nawet o 40 procent - mówi prorektor do spraw studenckich Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie Arkadiusz Teresiński.
W związku z tym liczba chętnych do studiowania zwiększyła się nawet o 40 procent - mówi prorektor do spraw studenckich Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie Arkadiusz Teresiński.
- Będziemy starać się przyjąć jak najwięcej kandydatów, nikogo nie zostawić, że tak powiem kolokwialnie, na lodzie. Oczywiście, jeżeli nam się nie uda, to będziemy proponować kierunki pokrewne, a takie również mamy w ofercie - informuje Teresiński.
Największym zainteresowaniem cieszy się Pomorski Uniwersytet Medyczny. Aplikowało na niego ponad 17 tysięcy osób. W przypadku tej uczelni zwiększenie limitu miejsc jest możliwe tylko na kierunkach niestacjonarnych - informuje rzecznik PUM, profesor Barbara Wiszniewska.
- Takimi warunkami dysponuje uczelnia, żeby mogli wszyscy funkcjonować prawidłowo i mieć zajęcia. W przedklinicznych to nie ma problemu, ale potem w przedmiotach klinicznych to już jest duży problem, bo wtedy nauczyciele akademiccy nie byliby w stanie w ogóle pracować - podkreśla Wiszniewska.
Łącznie na cztery największe szczecińskie uczelnie w internetowym systemie rekrutacyjnym aplikowało ponad 30 tysięcy osób.
Edycja tekstu: Michał Tesarski
W związku z tym liczba chętnych do studiowania zwiększyła się nawet o 40 procent - mówi prorektor do spraw studenckich Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie Arkadiusz Teresiński.

Radio Szczecin