Mogą rozwijać się niemal w każdej części ciała, a ich objawy łatwo pomylić z niegroźnymi dolegliwościami. Lipiec to Światowy Miesiąc Świadomości Mięsaków – rzadkich, ale wyjątkowo podstępnych nowotworów.
Prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski, kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej USK nr 1 PUM w Szczecinie, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii przekonuje, że choroba potrafi długo pozostać w ukryciu, dlatego kluczem do uratowania życia jest szybka diagnoza.
- Są to nowotwory niezwykle złośliwe. Tutaj masa guza podwaja się w tempie geometrycznym, czyli bardzo, bardzo szybko. W krótkim czasie możemy zobaczyć jak guz rośnie - mówi Peregud-Pogorzelski.
Kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii z Unii Lubelskiej podkreśla, że objawy zależą od tego, gdzie guz jest zlokalizowany.
- Jeżeli chodzi o głowę i szyję, to może być bardzo różne. Może być to wytrzeszcz gałki ocznej, może być to ból i wyciek ropnej wydzieliny z ucha. Natomiast jeżeli będą to kończyny na przykład, to może dochodzić do obrzęku, powiększenia obwodu kończyny i dolegliwości bólowych - tłumaczy Peregud-Pogorzelski.
Zapytaliśmy także Szczecinian, co wiedzą na temat mięsaków.
- Mięsak? Nie wiem, szczerze. - Mięsak. Coś mi to mówi, to rakowe coś? - U mnie rakowi to wszyscy byli, więc gdzieś tam my wiemy, że trzeba się badać regularnie. Pierwsze słyszę coś takiego. - Gdzieś tam coś dzwoni, wiadomo, gdzieś te zbiórki pewnie w internecie bardzo często są poruszane. - Coś tam gdzieś zasłyszałam w rodzinie i wśród bliskich nie miałam przypadków, więc całe szczęście. Wiem, że może się to pojawiać u niektórych, niestety. - To pewnie nowotwór któryś. - Ból, myślę, że jakby trwał dłużej niż kilka dni, to na pewno bym się z tym udała do lekarza. - To znaczy, jeżeli byłby to jakiś ból powtarzający się albo dłużej trwający, to na pewno bym się zgłosił do poradni jakiejś albo do lekarza - mówili Szczecinianie.
Prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski zaznacza, że jeżeli rodzice zaobserwują u dziecka niepokojące objawy, powinni udać się z nim do lekarza pierwszego kontaktu, który następnie skieruje małego pacjenta do poradni onkologii dziecięcej. Rocznie mięsaki rozpoznaje się nawet u 200 dzieci w Polsce.
- Są to nowotwory niezwykle złośliwe. Tutaj masa guza podwaja się w tempie geometrycznym, czyli bardzo, bardzo szybko. W krótkim czasie możemy zobaczyć jak guz rośnie - mówi Peregud-Pogorzelski.
Kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii z Unii Lubelskiej podkreśla, że objawy zależą od tego, gdzie guz jest zlokalizowany.
- Jeżeli chodzi o głowę i szyję, to może być bardzo różne. Może być to wytrzeszcz gałki ocznej, może być to ból i wyciek ropnej wydzieliny z ucha. Natomiast jeżeli będą to kończyny na przykład, to może dochodzić do obrzęku, powiększenia obwodu kończyny i dolegliwości bólowych - tłumaczy Peregud-Pogorzelski.
Zapytaliśmy także Szczecinian, co wiedzą na temat mięsaków.
- Mięsak? Nie wiem, szczerze. - Mięsak. Coś mi to mówi, to rakowe coś? - U mnie rakowi to wszyscy byli, więc gdzieś tam my wiemy, że trzeba się badać regularnie. Pierwsze słyszę coś takiego. - Gdzieś tam coś dzwoni, wiadomo, gdzieś te zbiórki pewnie w internecie bardzo często są poruszane. - Coś tam gdzieś zasłyszałam w rodzinie i wśród bliskich nie miałam przypadków, więc całe szczęście. Wiem, że może się to pojawiać u niektórych, niestety. - To pewnie nowotwór któryś. - Ból, myślę, że jakby trwał dłużej niż kilka dni, to na pewno bym się z tym udała do lekarza. - To znaczy, jeżeli byłby to jakiś ból powtarzający się albo dłużej trwający, to na pewno bym się zgłosił do poradni jakiejś albo do lekarza - mówili Szczecinianie.
Prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski zaznacza, że jeżeli rodzice zaobserwują u dziecka niepokojące objawy, powinni udać się z nim do lekarza pierwszego kontaktu, który następnie skieruje małego pacjenta do poradni onkologii dziecięcej. Rocznie mięsaki rozpoznaje się nawet u 200 dzieci w Polsce.
Edycja tekstu: Natalia Chodań, Elżbieta Bielecka
Prof. Jarosław Peregud-Pogorzelski, kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii Dziecięcej USK nr 1 PUM w Szczecinie, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii przekonuje, że choroba potrafi długo pozostać w ukryciu, dlatego kluczem do uratowania życia jest szybka diagnoza.
Kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Immunologii z Unii Lubelskiej podkreśla, że objawy zależą od tego, gdzie guz jest zlokalizowany.
Dodaj komentarz 2 komentarze
biorąc pod uwagę jak "łatwo" i "szybko" można dostać się do jakiegokolwiek specjalisty, to ten artykuł podszyty jest mocnym sarkazmem...
NIe każdy jest VIPem i nie każdemu sam ordynator kule przywozi
@ Jan Nowak zapomniałeś dodać,że nie każdy ma salonik vip, nie każdemu wysyłają karetkę, nie każdy zostaje przyjęty bez kolejki na SOR z wrośniętym paznokciem. Ten przywilej tylko dla uśmiechniętych.

Radio Szczecin