Jeśli piękno ma swoją historię, to ta liczy sobie już okrągłe sto lat. Czterdziestometrowy żaglowiec "Baltic Beauty" świętuje w Szczecinie swój niezwykły jubileusz.
Kiedyś woził żywe węgorze, dziś – przy Nabrzeżu Pasażerskim – statek "łowi" zachwycone spojrzenia tłumów.
- Zapraszamy Państwa na "Baltic Beauty". Można zwiedzić, można coś zjeść - słychać zaproszenie.
- Super. Baltic? Nie no, to nasze to ładne są. - Kolorowa, piękna.
- Czy Baltic Beauty jest beauty? - pytał nasz reporter.
- Beauty, tak jak Pan mówi.
- Przepięknie byłoby takim statkiem wyruszyć w podróż, czy to po Morzu Śródziemnym, czy to po naszym morzu.
- Bardzo ładnie. Ster podobał mi się. Atmosfera również, muzyczka leci. - Jest dosyć długi, nie wiadomo, jak on tam pływa. - Urodziny, ma sto lat, a załoga super. - I polski. - Także piękno jest wokół patrzącego i jeżeli ktoś jest zarażony pasją do żeglugi, to na pewno "Baltic Beauty" będzie dla niego - mówili odwiedzający i turyści oglądający jacht z nabrzeża.
Jednostkę zbudowano w 1926 roku w Holandii. Nieco ponad 50 lat później statek został wycofany ze służby. Na niszczejący wrak przyszłej „piękności” natrafił w 1978 roku jej późniejszy wieloletni właściciel – Victor Gottlow. Zdecydował się go kupić i – po długim remoncie – przekształcił w żaglowiec. Najpierw w szkuner, a od 2004 roku w brygantynę.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Zapraszamy Państwa na "Baltic Beauty". Można zwiedzić, można coś zjeść - słychać zaproszenie.
- Super. Baltic? Nie no, to nasze to ładne są. - Kolorowa, piękna.
- Czy Baltic Beauty jest beauty? - pytał nasz reporter.
- Beauty, tak jak Pan mówi.
- Przepięknie byłoby takim statkiem wyruszyć w podróż, czy to po Morzu Śródziemnym, czy to po naszym morzu.
- Bardzo ładnie. Ster podobał mi się. Atmosfera również, muzyczka leci. - Jest dosyć długi, nie wiadomo, jak on tam pływa. - Urodziny, ma sto lat, a załoga super. - I polski. - Także piękno jest wokół patrzącego i jeżeli ktoś jest zarażony pasją do żeglugi, to na pewno "Baltic Beauty" będzie dla niego - mówili odwiedzający i turyści oglądający jacht z nabrzeża.
Jednostkę zbudowano w 1926 roku w Holandii. Nieco ponad 50 lat później statek został wycofany ze służby. Na niszczejący wrak przyszłej „piękności” natrafił w 1978 roku jej późniejszy wieloletni właściciel – Victor Gottlow. Zdecydował się go kupić i – po długim remoncie – przekształcił w żaglowiec. Najpierw w szkuner, a od 2004 roku w brygantynę.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin