Szczecińska Inicjatywa Estetyki Miejskiej, czyli SIEMa, chce posprzątać osiedle po osiedlu. To grupa społeczników, którzy usuwają z miejskiej przestrzeni między innymi naklejki, plakaty i graffiti.
- Teraz chcemy wyjść ze swoimi działaniami poza centrum – zaplanowaliśmy 37 akcji - mówiła w "Radiu Szczecin na Wieczór" współzałożycielka inicjatywy Kinga Sieczkowska. - I zaczynamy od osiedla Bukowego, gdzie zostały zdewastowane drzwi wejściowe od klatek. Ktoś prawdopodobnie w nocnym szale zaczął pisać po drzwiach, szybach. Wygląda to niekorzystnie.
SIEMa chce, żeby jej akcje nie kończyły się na jednorazowym posprzątaniu konkretnego miejsca.
- Liczymy, że nasze działania zaktywizują mieszkańców i zachęcą ich do większej troski o wspólną przestrzeń - dodaje Paweł Załęski. - Naszym takim idealnym celem jest, żeby każdy zaczął dbać o te najbliższe 50 metrów wokół swojego domu. To wystarczy. Były osoby, które już nam wysyłały zdjęcia: "ej, patrzcie, umyłem drzwi wejściowe do swojej klatki". Był napis, nie ma napisu. Wziąłem zmywacz do paznokci od żony, jeden pan napisał. I to wystarczyło.
SIEMa planuje na razie jedną akcję tygodniowo.
Jeśli zimą pogoda uniemożliwi działania w terenie, społecznicy chcą przenieść część aktywności pod dach.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
SIEMa chce, żeby jej akcje nie kończyły się na jednorazowym posprzątaniu konkretnego miejsca.
- Liczymy, że nasze działania zaktywizują mieszkańców i zachęcą ich do większej troski o wspólną przestrzeń - dodaje Paweł Załęski. - Naszym takim idealnym celem jest, żeby każdy zaczął dbać o te najbliższe 50 metrów wokół swojego domu. To wystarczy. Były osoby, które już nam wysyłały zdjęcia: "ej, patrzcie, umyłem drzwi wejściowe do swojej klatki". Był napis, nie ma napisu. Wziąłem zmywacz do paznokci od żony, jeden pan napisał. I to wystarczyło.
SIEMa planuje na razie jedną akcję tygodniowo.
Jeśli zimą pogoda uniemożliwi działania w terenie, społecznicy chcą przenieść część aktywności pod dach.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin