Radni PiS apelują do prezydenta Szczecina, by koszty sądowego sporu z radnym Krzysztofem Romianowskim pokrył z własnej kieszeni.
Sprawa została we wtorek umorzona, a Romianowski przekonuje, że sąd potwierdził, iż działał w ramach swoich ustawowych kompetencji. Mimo to, jak mówi, postępowanie może mieć dla miasta dalsze konsekwencje finansowe.
- Ja nie wiem, kto jeszcze prezydentowi Krzyskowi musi wytłumaczyć, na czym polega praca radnego. Jak widać, może nie do końca to postanowienie sądu do pana prezydenta dotarło - mówi Romianowski
W apelu radni domagają się zwrotu do miejskiego budżetu już poniesionych kosztów oraz pokrycia z prywatnych pieniędzy prezydenta także ewentualnych wydatków związanych z dalszym prowadzeniem sprawy.
Biuro prasowe szczecińskiego magistratu odmówiło komentarza w tej sprawie.
- Ja nie wiem, kto jeszcze prezydentowi Krzyskowi musi wytłumaczyć, na czym polega praca radnego. Jak widać, może nie do końca to postanowienie sądu do pana prezydenta dotarło - mówi Romianowski
W apelu radni domagają się zwrotu do miejskiego budżetu już poniesionych kosztów oraz pokrycia z prywatnych pieniędzy prezydenta także ewentualnych wydatków związanych z dalszym prowadzeniem sprawy.
Biuro prasowe szczecińskiego magistratu odmówiło komentarza w tej sprawie.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin