Osiem tysięcy złotych zebranych w ekspresowym tempie - po to, by uratować życie psa. Fiona czeka teraz na dom tymczasowy.
Fiona została odebrana właścicielom na początku sierpnia. Przez zaniedbanie ma ogromne problemy zdrowotne.
Pieniądze były potrzebne na leczenie weterynaryjne. Marlena Sobczak ze szczecińskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami cieszy się, że środki zostały zebrane tak szybko.
- Zakończyliśmy zbiórkę, zakładaliśmy ją przed pierwszym zabiegiem, gdzie wiedzieliśmy, że faktycznie to będzie zabieg ratujący życia. Na szczęście udało się zebrać całą kwotę. Fionka jest już po pierwszym zabiegu, czuje się dobrze. Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom - mówi Sobczak.
Za zebrane środki TOZ kupi leki do opanowania zespołu Cushinga, czyli choroby nadnerczy. Fiona będzie też potrzebowała co najmniej kilku zabiegów - tłumaczy przedstawicielka TOZ-u.
- Przeszła dopiero pierwszy zabieg, na ropomacicze. W kolejnym czasie, rozłożona oczywiście na miesiące, będzie przepuklina, później najprawdopodobniej usunięcia tego nabrzmiałego oka bądź zęby. To w zależności od tego, co będzie bardziej pilne - wylicza Sobczak.
Fiona przez długie lata nie opuszczała mieszkania. Sytuację zgłosił służbom były mąż jej właścicielki. Czworonóg czeka teraz na dom tymczasowy.
Pieniądze były potrzebne na leczenie weterynaryjne. Marlena Sobczak ze szczecińskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami cieszy się, że środki zostały zebrane tak szybko.
- Zakończyliśmy zbiórkę, zakładaliśmy ją przed pierwszym zabiegiem, gdzie wiedzieliśmy, że faktycznie to będzie zabieg ratujący życia. Na szczęście udało się zebrać całą kwotę. Fionka jest już po pierwszym zabiegu, czuje się dobrze. Bardzo dziękujemy wszystkim darczyńcom - mówi Sobczak.
Za zebrane środki TOZ kupi leki do opanowania zespołu Cushinga, czyli choroby nadnerczy. Fiona będzie też potrzebowała co najmniej kilku zabiegów - tłumaczy przedstawicielka TOZ-u.
- Przeszła dopiero pierwszy zabieg, na ropomacicze. W kolejnym czasie, rozłożona oczywiście na miesiące, będzie przepuklina, później najprawdopodobniej usunięcia tego nabrzmiałego oka bądź zęby. To w zależności od tego, co będzie bardziej pilne - wylicza Sobczak.
Fiona przez długie lata nie opuszczała mieszkania. Sytuację zgłosił służbom były mąż jej właścicielki. Czworonóg czeka teraz na dom tymczasowy.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin