Ponad pięćdziesięciu studentów z dnia na dzień straciło pracę w Szpitalu szpitalu przy Unii Lubelskiej w Szczecinie. Przyszli lekarze i pielęgniarki byli zatrudnieni na umowach-zlecenia jako pomoce oraz asystenci.
Informację o natychmiastowym zakończeniu współpracy otrzymali nagle decyzję podjęto bez wcześniejszego uprzedzenia - mówi studentka pielęgniarstwa na drugim roku pani Katarzyna.
- Od oddziałowej nie uzyskaliśmy takiej informacji, sami poszliśmy wtedy do pielęgniarki naczelnej, no i ona też nie potrafiła w żaden sposób uargumentować tego, mówiła tylko, że taka jest decyzja dyrektora i że oni wszyscy są sami zdziwieni i w szoku - dodaje studentka.
Pieniądze dla pracowników kontraktowych w szczecińskim szpitalu przy Unii Lubelskiej zostały wypłacone - deklaruje placówka.
Szpital rezygnuje jednak z programów dla studentów. Płatności kontraktowe zrealizowano w pełnej wysokości i w terminie - przekazano w komunikacie przesłanym do naszej redakcji.
Dodano, że sytuacja finansowa placówki jest nadal trudna, dlatego zdecydowano o zakończeniu programów pomocy pielęgniarskiej i asystenta lekarza, które były przeznaczone dla studentów. Podkreślono, że było to dodatkowe, a nie podstawowe wsparcie pracujących w szpitalu medyków.
- Mogli zdobywać w naszym szpitalu praktyczne doświadczenia, a jednocześnie stanowili dodatkowe wsparcie dla naszych zespołów. Natomiast trzeba podkreślić, nie byli częścią wymaganej obsady medycznej, na której opiera się zabezpieczenie wszystkich świadczeń dla pacjentów - mówi rzeczniczka prasowa placówki, Magdalena Knop.
Szpital zapewnia, że działa tak, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów i ciągłość leczenia.
Edycja tekstu: Michał Król, Natalia Chodań

Radio Szczecin