Musimy dać czas, by wszyscy przyzwyczaili się do tych zmian - tak dietetyk komentuje nowe zasady żywieniowe w szkołach. Zakładają one między innymi więcej warzyw, owoców i roślin strączkowych w diecie uczniów.
Jak tłumaczy dietetyk Alicja Wiszniowska, takie zmiany mają być korzyścią nie tylko dla dzieci. - Te założenia mają tutaj założenia diety planetarnej, czyli planu żywieniowego dosyć świeżego, ponieważ całe założenie istnieje od 2019 roku, które ma na celu zaopiekowaniem się zdrowiem naszych dzieci oraz planety - mówi Wiszniowska.
Dietetyk przypomina, że nie tylko w szkole dzieci powinny dbać o zdrową dietę. - Szkoła pomaga w edukacji i wychowaniu, ale większa część leży po stronie rodzica. Z całą odpowiedzialnością biorę to na siebie, bo wiem, że rodzice mogą być niezadowoleni z takiego podejścia. Natomiast naprawdę nie zwalajmy wszystkiego na szkołę - dodaje Wiszniowska.
Nowe wytyczne wskazują między innymi, że raz w tygodniu w jadłospisie musi się znaleźć danie mięsne oraz strączkowe i maksymalnie dwie potrawy smażone.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Dietetyk przypomina, że nie tylko w szkole dzieci powinny dbać o zdrową dietę. - Szkoła pomaga w edukacji i wychowaniu, ale większa część leży po stronie rodzica. Z całą odpowiedzialnością biorę to na siebie, bo wiem, że rodzice mogą być niezadowoleni z takiego podejścia. Natomiast naprawdę nie zwalajmy wszystkiego na szkołę - dodaje Wiszniowska.
Nowe wytyczne wskazują między innymi, że raz w tygodniu w jadłospisie musi się znaleźć danie mięsne oraz strączkowe i maksymalnie dwie potrawy smażone.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin