Szczeciński wątek tzw. afery w Funduszu Sprawiedliwości po dwóch miesiącach przerwy wraca na wokandę. Kolejną rozprawę najprawdopodobniej znów zdominują wyjaśnienia, które od początku procesu składa poseł PiS Dariusz Matecki - jeden z ośmiorga oskarżonych.
Sprawa dotyczy ustawiania konkursów Funduszu Sprawiedliwości pod dwa szczecińskie stowarzyszenia. Według prokuratury, przywłaszczone zostało w ten sposób 16,5 miliona złotych.
W tej sprawie zapadły wcześniej cztery wyroki skazujące wobec osób, które dobrowolnie poddały się karze - podkreślał w rozmowie z dziennikarzami po pierwszej rozprawie prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Krajowej.
- Są to wyroki wobec [prezesów - red.] firm, które wystawiały właśnie faktury za fikcyjne usługi na rzecz tych stowarzyszeń szczecińskich, stowarzyszenia Fidei Defensor oraz stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia - powiedział Ślepokura.
Poseł Matecki rozpoczął wyjaśnienia od innego zarzutu - fikcyjnego zatrudnienia w Lasach Państwowych. Jak stwierdził, będą one trwać "wiele godzin". Parlamentarzyście prokuratura zarzuca w sumie sześć przestępstw.
W tej sprawie zapadły wcześniej cztery wyroki skazujące wobec osób, które dobrowolnie poddały się karze - podkreślał w rozmowie z dziennikarzami po pierwszej rozprawie prok. Dariusz Ślepokura z Prokuratury Krajowej.
- Są to wyroki wobec [prezesów - red.] firm, które wystawiały właśnie faktury za fikcyjne usługi na rzecz tych stowarzyszeń szczecińskich, stowarzyszenia Fidei Defensor oraz stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia - powiedział Ślepokura.
Poseł Matecki rozpoczął wyjaśnienia od innego zarzutu - fikcyjnego zatrudnienia w Lasach Państwowych. Jak stwierdził, będą one trwać "wiele godzin". Parlamentarzyście prokuratura zarzuca w sumie sześć przestępstw.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin