Opóźnia się próbne wyjście w morze nowego polskiego promu Bursztyn. Mimo wcześniejszych zapowiedzi armatora, jednostka wciąż cumuje w gdańskim Kanale Kaszubskim.
Z najnowszych deklaracji prezesa spółki wynika jednak, że statek wyruszy na testy bałtyckie po 14 września. W rozmowie z nami Paweł Pluto-Prądzyński podkreślił, że na swój oficjalny chrzest Bursztyn przypłynie do stolicy Pomorza Zachodniego. Zdradził również inną ciekawostkę.
- Chcemy zrobić ten chrzest w Szczecinie i przede wszystkim oddać jednostkę do zwiedzania ludziom na dłuższy okres, niż to było przy Jantarze, czyli nie jednego dnia tylko przez 8 godzin, ale chcemy, żeby to było dwa albo nawet trzy dni - przekazał Pluto-Prądzyński.
Prom ma blisko 196 metrów długości i imponującą linię ładunkową, przystosowaną do obsługi zarówno ruchu ciężarowego, jak i pasażerskiego.
Jednostka ma wejść do regularnej eksploatacji w połowie października. Będzie obsługiwać kluczowe połączenie między Świnoujściem a szwedzkim Ystad.
- Chcemy zrobić ten chrzest w Szczecinie i przede wszystkim oddać jednostkę do zwiedzania ludziom na dłuższy okres, niż to było przy Jantarze, czyli nie jednego dnia tylko przez 8 godzin, ale chcemy, żeby to było dwa albo nawet trzy dni - przekazał Pluto-Prądzyński.
Prom ma blisko 196 metrów długości i imponującą linię ładunkową, przystosowaną do obsługi zarówno ruchu ciężarowego, jak i pasażerskiego.
Jednostka ma wejść do regularnej eksploatacji w połowie października. Będzie obsługiwać kluczowe połączenie między Świnoujściem a szwedzkim Ystad.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin