Uziemione samoloty, pasażerowie czekający na lotniskach, opóźnienia wydłużające się z każdą minutą. Awaria systemu kontroli ruchu lotniczego sparaliżowała największe porty w Zjednoczonym Królestwie.
Utrudnienia dotyczą między innymi portów Heathrow, Gatwick, Stansted, Manchester, Edynburg i Belfast.
- Skutkiem tej awarii jest między innymi odwołany wtorkowy wieczorny lot z Goleniowa do Liverpoolu - mówi rzecznik prasowy goleniowskiego lotniska Krzysztof Domagalski. - Nasz samolot, który miał o godzinie 22 przylecieć z Liverpoolu został skancelowany, czyli ten rejs został anulowany, zarówno przylot, jak i odlot. To jest jedyny wylot w dniu dzisiejszym w tych godzinach. W środę w godzinach porannych mamy wylot do Wielkiej Brytanii, ale nic nie zapowiada, że ta awaria potrwa dłużej.
Krzysztof Domagalski dodaje, że kłopoty z tym związane dotyczyć będą około trzystu pasażerów.
Rejsy z lotnisk w Anglii, Irlandii Północnej i Szkocji są opóźnione o ponad dwie godziny. Niektóre loty zostały odwołane. Skutki awarii odczuwają też pasażerowie poza Wielką Brytanią. Część samolotów lecących na Wyspy jest zatrzymywana przed startem na europejskich lotniskach. W ten sposób kontrolerzy ograniczają ruch nad Londynem i resztą kraju.
Operator kontroli lotów potwierdził usterkę systemu przetwarzającego dane o rejsach. Inżynierowie pracują nad jej usunięciem, ale przyczyna problemu pozostaje nieznana. Firma ostrzega, że przywracanie normalnego ruchu potrwa co najmniej kilka godzin.
Pasażerowie powinni przed wyjazdem na lotnisko sprawdzić status swojego połączenia bezpośrednio u przewoźnika.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin