To decyzja polityczna, która przekreśliła wszelkie wcześniejsze ustalenia. Burmistrz Gryfina zapewnia, że elektrownia Dolna Odra miała funkcjonować znacznie dłużej. Mieczysław Sawaryn od miesięcy podważa zasadność wygaszenia bloków węglowych w tym zakładzie.
- Elektrownia w Nowym Czarnowie miała funkcjonować do czasu wybudowania pierwszej elektrowni atomowej, minimum do 2035 roku, a tak naprawdę to z możliwością przedłużenia jej pracy dłużej. Decyzja o jej likwidacji była decyzją zaskakującą - powiedział Sawaryn.
Wyłączenie bloków nastąpiło 31 sierpnia. Zwolnieni pracownicy Dolnej Odry mogą skorzystać ze specjalnych programów osłonowych.
Całej rozmowy można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Jaka "LIKWIDACJA elektrowni"??? Czemu szerzycie dezinformację???? Nastąpiło tylko wygaszenie bloków węglowych! Proces ten był planowany i uruchomiony jeszcze za czasów PiS. Zaś sama elektrownia jest rozbudowywana, a nie "likwidowana" - w marcu 2026 podpisano umowę na budowę kolejnych bloków gazowych.
Zresztą wtedy, gdy PiS zaczęło planować wyłączenie owych bloków węglowych, to Sawaryn chyba jakoś nie protestował... Czyżby dlatego, że wówczas był powiązany z PiS i PiSowców często do siebie zapraszał?
... Nie ma za co

Radio Szczecin
