Nowe rozwiązania dla kierowców w Szczecinie, które pozwolą uniknąć skumulowanych kar za brak biletów w Strefie Płatnego Parkowania. Teraz mają 90, a nie tylko siedem dni na zapłacenie niższej kary za nieopłacony postój.
To także dłuższy czas na złożenie reklamacji - wyjaśnia Maciej Łabuń, prezes spółki Nieruchomości i Opłaty Lokalne.
- Właściwie już od wczoraj (29.09.2026) mają kierowcy 90 dni na tę mniejszą opłatę, a w której trakcie jakby mogą, albo złożyć reklamację do NiOL-u, albo wystąpić z wnioskiem o umorzenie, czy też o rozłożenie na raty kwoty, którą mają do zapłaty za nieopłacony postój w strefie płatnego parkowania - informuje Łabuń.
Po drugie, od czwartku na stronie internetowej SPP będzie można wpisać numer rejestracyjny auta i sprawdzić, czy są opłaty za brak biletu. Można będzie również przypisać numer telefonu do numeru rejestracyjnego samochodu, wtedy powiadomienie przyjdzie SMS-em. Prezes Łabuń zapewnia, że wszystko będzie działać dobrze.
- Ja jestem głęboko przekonany, że tak, jesteśmy po długiej fazie testów. Jeszcze nawet w dniu dzisiejszym do końca jakby to sprawdzamy, jesteśmy w kontakcie z wykonawcą. Nawet zakładamy, ta fala kierowców, która będzie chciała od razu to sprawdzić. Nie spowoduje, że ten system nam gdzieś przestanie działać - podkreśla Łabuń.
- Właściwie już od wczoraj (29.09.2026) mają kierowcy 90 dni na tę mniejszą opłatę, a w której trakcie jakby mogą, albo złożyć reklamację do NiOL-u, albo wystąpić z wnioskiem o umorzenie, czy też o rozłożenie na raty kwoty, którą mają do zapłaty za nieopłacony postój w strefie płatnego parkowania - informuje Łabuń.
Po drugie, od czwartku na stronie internetowej SPP będzie można wpisać numer rejestracyjny auta i sprawdzić, czy są opłaty za brak biletu. Można będzie również przypisać numer telefonu do numeru rejestracyjnego samochodu, wtedy powiadomienie przyjdzie SMS-em. Prezes Łabuń zapewnia, że wszystko będzie działać dobrze.
- Ja jestem głęboko przekonany, że tak, jesteśmy po długiej fazie testów. Jeszcze nawet w dniu dzisiejszym do końca jakby to sprawdzamy, jesteśmy w kontakcie z wykonawcą. Nawet zakładamy, ta fala kierowców, która będzie chciała od razu to sprawdzić. Nie spowoduje, że ten system nam gdzieś przestanie działać - podkreśla Łabuń.

Radio Szczecin