Nie milkną echa bulwersującej sprawy w której dwóch szczecińskich policjantów miało dokonać brutalnego samosądu na gwałcicielu niemowlęcia. Do zdarzenia miało dojść dwa lata temu w komisariacie na Pogodnie.
Adwokat jednego z funkcjonariuszy Krzysztof Tumielewicz oczekuje od prokuratury wolnej od emocji oceny całego materiału dowodowego. Jego zdaniem, ciężar stawianych zarzutów nie może zastępować dowodów.
- Oczekujemy od prokuratury tego, żeby w sposób spokojny, bez z góry przyjętej tezy, jak miało przebiegać to zdarzenie, dokonać prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego z poszanowaniem zasad Kodeksu Postępowania Karnego - mówi Tumielewicz.
Tymczasem rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda, podkreśla, że śledztwo prowadzone jest z zachowaniem wszelkich reguł.
- Prokurator zawsze do każdej sprawy podchodzi w sposób obiektywny, ocenia ją bez emocji, z zachowaniem poszanowania zasad postępowania karnego, czyli zasady swobodnej oceny dowodów, jak również domniemania niewinności - mówi Szozda.
Funkcjonariuszy obciążają między innymi zeznania poszkodowanego mężczyzny. Do czasu wyjaśnienia sprawy dwaj policjanci pozostają zawieszeni w pełnieniu obowiązków.
- Oczekujemy od prokuratury tego, żeby w sposób spokojny, bez z góry przyjętej tezy, jak miało przebiegać to zdarzenie, dokonać prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego z poszanowaniem zasad Kodeksu Postępowania Karnego - mówi Tumielewicz.
Tymczasem rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda, podkreśla, że śledztwo prowadzone jest z zachowaniem wszelkich reguł.
- Prokurator zawsze do każdej sprawy podchodzi w sposób obiektywny, ocenia ją bez emocji, z zachowaniem poszanowania zasad postępowania karnego, czyli zasady swobodnej oceny dowodów, jak również domniemania niewinności - mówi Szozda.
Funkcjonariuszy obciążają między innymi zeznania poszkodowanego mężczyzny. Do czasu wyjaśnienia sprawy dwaj policjanci pozostają zawieszeni w pełnieniu obowiązków.

Radio Szczecin
