Uniwersytet Szczeciński stał się w poniedziałek areną dla osób o szczególnej wrażliwości. W jednym miejscu spotkał się świat nauki oraz praktycy, którzy na co dzień towarzyszą drugiemu człowiekowi – niejednokrotnie w najtrudniejszych chwilach.
- W ramach konferencji „Obecność, która ma znaczenie” toczyły się rozmowy nie tylko o przemijaniu ale przed wszystkim o tym, jak dawać wsparcie, poczucie bezpieczeństwa i godność pacjentom na ostatnim etapie ich drogi - podkreśla kierownik Katedry Pedagogiki Społecznej prof. Barbara Kromolicka. - Chcemy bowiem pokazać holistyczne spojrzenie na obecności przy człowieku, dla człowieka, od małych dzieci aż po sytuacje graniczne, w której się osoby znajdują.
Prezes Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Apostołów w Tanowie, Aleksandra Mazur-Woroniecka dodaje, że temat opieki paliatywnej i towarzyszenia choremu trzeba w końcu odczarować. - Już jest poprawa na pewno, już inaczej jesteśmy postrzegani w ogóle przez otoczenie. Już ludzie łatwiej się zgłaszają do hospicjum, już to nie jest taki opór bardzo duży - mówi Mazur.
W konferencji biorą udział przedstawiciele 27 ośrodków akademickich oraz 11 hospicjów z całej Polski.
Prezes Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Apostołów w Tanowie, Aleksandra Mazur-Woroniecka dodaje, że temat opieki paliatywnej i towarzyszenia choremu trzeba w końcu odczarować. - Już jest poprawa na pewno, już inaczej jesteśmy postrzegani w ogóle przez otoczenie. Już ludzie łatwiej się zgłaszają do hospicjum, już to nie jest taki opór bardzo duży - mówi Mazur.
W konferencji biorą udział przedstawiciele 27 ośrodków akademickich oraz 11 hospicjów z całej Polski.
- W ramach konferencji „Obecność, która ma znaczenie” toczyły się rozmowy nie tylko o przemijaniu ale przed wszystkim o tym, jak dawać wsparcie, poczucie bezpieczeństwa i godność pacjentom na ostatnim etapie ich drogi - podkreśla kierownik Katedry Pedagogiki Społecznej prof. Barbara Kromolicka.
Prezes Stowarzyszenia Hospicjum Królowej Apostołów w Tanowie, Aleksandra Mazur-Woroniecka dodaje, że temat opieki paliatywnej i towarzyszenia choremu trzeba w końcu odczarować.

Radio Szczecin