Suwnicowe, konstruktorki, urzędniczki, projektantki oraz panie pracujące w stoczniowych kuchniach i stołówkach. Szczecińska artystka Marta Gosecka, w ramach Stypendium Twórczego Miasta Szczecin, pisze scenariusz spektaklu „Stoczniarki Szczecińskie. Głosy Odnalezione”.
Aby ten tekst w ogóle mógł powstać, autorka potrzebuje autentycznych historii i codziennych wspomnień byłych pracownic.
W czasach świetności w Stoczni Szczecińskiej pracowało blisko 12 000 mężczyzn, a wśród nich prawie tysiąc kobiet - mówi Marta Gosecka, pedagog teatralny.
- Mam taki dokument z 1947 albo 1948 roku, gdzie na 27 pracowników jest jedna kobieta i to jest maszynistka. Natomiast w takim okresie największego prosperity, 12 tysięcy ludzi zatrudnionych w stoczni, 900 kobiet na różnych stanowiskach, nie tylko w administracji - mówi Gosecka.
W projekcie ważne jest pokazanie stoczni oczami kobiet, stąd świadkinie pilnie poszukiwane - dodaje Gosecka.
- Teraz ich poszukuję, bo chciałabym usłyszeć o ich pracy, właściwie o takiej codzienności. Ale też o tym, jak było tak codziennie być stoczniarką, być na terenie stoczni, bo jednak stocznia jest też świadkinią wielu wydarzeń historycznych - mówi Gosecka.
Każdy, kto chce pomóc w realizacji projektu lub podzielić się swoją historią, może przyjść na spotkanie we wtorek o godzinie 17:00. Odbędzie się ono w Centrum Szkoleniowym Gielar przy ulicy Parkowej 6 w Szczecinie
Pierwsze, publiczne czytanie performatywne scenariusza zaplanowano na 17 grudnia w historycznej Świetlicy Stoczniowej.
W czasach świetności w Stoczni Szczecińskiej pracowało blisko 12 000 mężczyzn, a wśród nich prawie tysiąc kobiet - mówi Marta Gosecka, pedagog teatralny.
- Mam taki dokument z 1947 albo 1948 roku, gdzie na 27 pracowników jest jedna kobieta i to jest maszynistka. Natomiast w takim okresie największego prosperity, 12 tysięcy ludzi zatrudnionych w stoczni, 900 kobiet na różnych stanowiskach, nie tylko w administracji - mówi Gosecka.
W projekcie ważne jest pokazanie stoczni oczami kobiet, stąd świadkinie pilnie poszukiwane - dodaje Gosecka.
- Teraz ich poszukuję, bo chciałabym usłyszeć o ich pracy, właściwie o takiej codzienności. Ale też o tym, jak było tak codziennie być stoczniarką, być na terenie stoczni, bo jednak stocznia jest też świadkinią wielu wydarzeń historycznych - mówi Gosecka.
Każdy, kto chce pomóc w realizacji projektu lub podzielić się swoją historią, może przyjść na spotkanie we wtorek o godzinie 17:00. Odbędzie się ono w Centrum Szkoleniowym Gielar przy ulicy Parkowej 6 w Szczecinie
Pierwsze, publiczne czytanie performatywne scenariusza zaplanowano na 17 grudnia w historycznej Świetlicy Stoczniowej.

Radio Szczecin