Dzieci potrzebują dorosłych, którzy je wysłuchają i pomogą im uwierzyć w siebie - mówili goście audycji „Radio Szczecin na Wieczór”.
Z raportu Akademii Przyszłości wynika, że 58 procent dzieci nie wierzy we własne możliwości, a 36 procent ma trudności w budowaniu relacji.
Agnieszka Grzechnik, dyrektorka Akademii Przyszłości, zwraca uwagę, że dziecięce marzenia mogą pokazywać, jak bardzo dziecku brakuje bliskiej osoby.
- Bo właśnie marzenie, żeby mieć przyjaciół jest tak naprawdę marzeniem o tym, żeby nie czuć się samotnym, żeby mieć kogoś bliskiego, żeby móc z kimś porozmawiać. To oznacza, że na dzisiaj nie ma kogoś takiego w życiu dziecka - tłumaczy Grzechnik.
Dr Kamila Olga Stępień-Rejszel, psycholożka i pedagog podkreśla, że dzieci potrzebują przede wszystkim bliskości.
- Tymczasem właśnie naszym dzieciom najbardziej brakuje bliskości, relacji, kontaktu i właśnie takiej formy, takiej przestrzeni, gdzie mogą czuć się bezpiecznie w swoim właśnie wysłuchaniu, w tym, co się dzieje z nimi - mówi psycholog.
Agnieszka Grzechnik, dyrektorka Akademii Przyszłości, podaje, że regularne spotkania z wolontariuszem pomagają dzieciom odbudować wiarę w siebie.
- Dlatego, że po roku w Akademii ponad 80% dzieci samo o sobie mówi, że wierzy w siebie. Ponownie, to nie tylko my, dorośli, się na temat dzieci wypowiadamy, tylko to dzieci samo o sobie potrafią powiedzieć, "tak potrafię, tak wierzę w siebie" - dodaje Grzechnik.
Akademia Przyszłości działa w Polsce od 2003 roku i co roku wspiera około dwóch tysięcy dzieci. Wolontariusze spotykają się z podopiecznymi raz w tygodniu.
Agnieszka Grzechnik, dyrektorka Akademii Przyszłości, zwraca uwagę, że dziecięce marzenia mogą pokazywać, jak bardzo dziecku brakuje bliskiej osoby.
- Bo właśnie marzenie, żeby mieć przyjaciół jest tak naprawdę marzeniem o tym, żeby nie czuć się samotnym, żeby mieć kogoś bliskiego, żeby móc z kimś porozmawiać. To oznacza, że na dzisiaj nie ma kogoś takiego w życiu dziecka - tłumaczy Grzechnik.
Dr Kamila Olga Stępień-Rejszel, psycholożka i pedagog podkreśla, że dzieci potrzebują przede wszystkim bliskości.
- Tymczasem właśnie naszym dzieciom najbardziej brakuje bliskości, relacji, kontaktu i właśnie takiej formy, takiej przestrzeni, gdzie mogą czuć się bezpiecznie w swoim właśnie wysłuchaniu, w tym, co się dzieje z nimi - mówi psycholog.
Agnieszka Grzechnik, dyrektorka Akademii Przyszłości, podaje, że regularne spotkania z wolontariuszem pomagają dzieciom odbudować wiarę w siebie.
- Dlatego, że po roku w Akademii ponad 80% dzieci samo o sobie mówi, że wierzy w siebie. Ponownie, to nie tylko my, dorośli, się na temat dzieci wypowiadamy, tylko to dzieci samo o sobie potrafią powiedzieć, "tak potrafię, tak wierzę w siebie" - dodaje Grzechnik.
Akademia Przyszłości działa w Polsce od 2003 roku i co roku wspiera około dwóch tysięcy dzieci. Wolontariusze spotykają się z podopiecznymi raz w tygodniu.

Radio Szczecin