To była indywidualna decyzja Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz - tak odejście z partii i rządu byłej minister komentował w "Kawiarence politycznej" Radia Szczecin przewodniczący "Polski 2050" w regionie, wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.
Była minister funduszy i polityk regionalnej swoją rezygnację z funkcji publicznych ogłosiła poprzez media społecznościowe. Do tej formy odejścia z partii krytycznie odniósł się Adam Rudawski.
- Nie poinformowała zarządu, nie poinformowała Rady Krajowej, nie poinformowała posłów. To jest jej absolutnie indywidualna decyzja. Uważam, że to było nieprofesjonalne, nie tylko niegrzeczne, ale nieprofesjonalne. Nie wolno tak pracować w organizacji partyjnej - ocenił.
Ta forma odejścia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu i partii jest żałosna - to z kolei opinia posła Michała Jacha z Prawa i Sprawiedliwości.
- Prawdziwy kapitan schodzi z tonącego statku ostatni. Żenujący sposób, w social mediach, tego jeszcze nie było... Ale ja powiem, że wcale nie zdziwiłbym się, gdyby pani Pełczyńska-Nałęcz za jakiś czas odnalazła się w Platformie Obywatelskiej - powiedział.
Przypomnijmy, że ze swojego stanowiska zrezygnował także wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko.
- Nie poinformowała zarządu, nie poinformowała Rady Krajowej, nie poinformowała posłów. To jest jej absolutnie indywidualna decyzja. Uważam, że to było nieprofesjonalne, nie tylko niegrzeczne, ale nieprofesjonalne. Nie wolno tak pracować w organizacji partyjnej - ocenił.
Ta forma odejścia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu i partii jest żałosna - to z kolei opinia posła Michała Jacha z Prawa i Sprawiedliwości.
- Prawdziwy kapitan schodzi z tonącego statku ostatni. Żenujący sposób, w social mediach, tego jeszcze nie było... Ale ja powiem, że wcale nie zdziwiłbym się, gdyby pani Pełczyńska-Nałęcz za jakiś czas odnalazła się w Platformie Obywatelskiej - powiedział.
Przypomnijmy, że ze swojego stanowiska zrezygnował także wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko.
- Nie poinformowała zarządu, nie poinformowała Rady Krajowej, nie poinformowała posłów. To jest jej absolutnie indywidualna decyzja. Uważam, że to było nieprofesjonalne, nie tylko niegrzeczne, ale nieprofesjonalne. Nie wolno tak pracować w organizacji partyjnej - ocenił.

Radio Szczecin