Nie tylko wspominanie, ale też muzyka i wspólne przeżywanie pamięci o tych, którzy odeszli.
W szczecińskiej Cerkwi św. Mikołaja odbył się koncert "Światłość w mroku", podczas którego zabrzmiały prawosławne śpiewy zaduszne.
- Spotkanie z muzyką chóralną. To jest próba uświęcenia chwili, zatrzymania się. Może właśnie bez tego akompaniamentu, bo jesteśmy dzisiaj przebodźcowani i potrzebujemy tej duchowości. - Odczuwa się taką harmonię, błogość, taki spokój wewnętrzny. - Jesteśmy rozbrajani jak ten granat. Ta muzyka jest jak saper. Wznośmy to duchowo. To ma nas skłaniać do spokoju, wyciszenia. Codziennie chodzimy do pracy, musimy się spieszyć, a spotkanie właśnie z taką kulturą wznosi jakby świadomość do góry i oczyszcza wewnętrznie. - W sumie szkoda, że wcześniej nie byłam - mówili uczestnicy.
W prawosławiu o zmarłych pamięta się przez cały rok, modląc się za nich podczas specjalnych nabożeństw i sobót rodzicielskich.
Ważnym zwyczajem jest też odwiedzanie grobów, szczególnie po Wielkanocy, gdy wierni niosą na cmentarze nowinę o Zmartwychwstaniu Chrystusa.
- Spotkanie z muzyką chóralną. To jest próba uświęcenia chwili, zatrzymania się. Może właśnie bez tego akompaniamentu, bo jesteśmy dzisiaj przebodźcowani i potrzebujemy tej duchowości. - Odczuwa się taką harmonię, błogość, taki spokój wewnętrzny. - Jesteśmy rozbrajani jak ten granat. Ta muzyka jest jak saper. Wznośmy to duchowo. To ma nas skłaniać do spokoju, wyciszenia. Codziennie chodzimy do pracy, musimy się spieszyć, a spotkanie właśnie z taką kulturą wznosi jakby świadomość do góry i oczyszcza wewnętrznie. - W sumie szkoda, że wcześniej nie byłam - mówili uczestnicy.
W prawosławiu o zmarłych pamięta się przez cały rok, modląc się za nich podczas specjalnych nabożeństw i sobót rodzicielskich.
Ważnym zwyczajem jest też odwiedzanie grobów, szczególnie po Wielkanocy, gdy wierni niosą na cmentarze nowinę o Zmartwychwstaniu Chrystusa.

Radio Szczecin