Osiedlowe uliczki momentami przypominają tor wyścigowy. Mieszkańcy skarżą się na kierowców, którzy na ulicach Tatrzańskiej, Zdrojowej, Podleśnej i sąsiednich traktują osiedle jak skrót do ulicy Arkońskiej i mocno wciskają gaz.
Największe obawy budzi bezpieczeństwo dzieci idących do szkoły i pieszych przechodzących przez jezdnię.
- Jeżdżą, szybko jeżdżą. - Rano wypuścić dzieciaki, czy jak wracały ze szkoły, to był strach. Tak tu pędzą samochody, nie patrzą się. - Stówą, jak jest sam i nie ma nikogo, jakiś młodzieniak, to i tyle jedzie, albo tu pod górę tak samo. Z piskiem opon jadą. - Nie ma jak przejść, jeżdżą szybko, masakra - mówią mieszkańcy.
Rada Osiedla zwróciła się m.in. do ZDiTM z prośbą o zmiany, które poprawią bezpieczeństwo i ograniczą ruch. Zarząd nie planuje jednak mierzyć natężenia ruchu. Zwraca uwagę, że progi zwalniające mogą powodować hałas i drgania. Sprawę przekazano dalej do Urzędu Miasta. Mieszkańcy zwracają uwagę nie tylko na prędkość, ale też na duży ruch, szczególnie w godzinach porannych.
- Jest masakra, jeden za drugim stoi, a jak nie ma nikogo to takie osobowe prawie że stówą jadą. 70, 80 na godzinę. - Myślę, że powinni coś zrobić, no bo to już tak od lat jest tak naprawdę i tutaj nic z tym nie robić - dodają mieszkańcy.
Na prośbę mieszkańców policja zapowiada częstsze kontrole w tej części osiedla. Mieszkańcy zwracają również uwagę na brak sygnalizacji świetlnej przy wyjeździe na ulicę Arkońską. Na Tatrzańskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h. Zapytaliśmy miasto, czy planuje zmiany, które poprawią bezpieczeństwo w tej okolicy. Czekamy na odpowiedź.
- Jeżdżą, szybko jeżdżą. - Rano wypuścić dzieciaki, czy jak wracały ze szkoły, to był strach. Tak tu pędzą samochody, nie patrzą się. - Stówą, jak jest sam i nie ma nikogo, jakiś młodzieniak, to i tyle jedzie, albo tu pod górę tak samo. Z piskiem opon jadą. - Nie ma jak przejść, jeżdżą szybko, masakra - mówią mieszkańcy.
Rada Osiedla zwróciła się m.in. do ZDiTM z prośbą o zmiany, które poprawią bezpieczeństwo i ograniczą ruch. Zarząd nie planuje jednak mierzyć natężenia ruchu. Zwraca uwagę, że progi zwalniające mogą powodować hałas i drgania. Sprawę przekazano dalej do Urzędu Miasta. Mieszkańcy zwracają uwagę nie tylko na prędkość, ale też na duży ruch, szczególnie w godzinach porannych.
- Jest masakra, jeden za drugim stoi, a jak nie ma nikogo to takie osobowe prawie że stówą jadą. 70, 80 na godzinę. - Myślę, że powinni coś zrobić, no bo to już tak od lat jest tak naprawdę i tutaj nic z tym nie robić - dodają mieszkańcy.
Na prośbę mieszkańców policja zapowiada częstsze kontrole w tej części osiedla. Mieszkańcy zwracają również uwagę na brak sygnalizacji świetlnej przy wyjeździe na ulicę Arkońską. Na Tatrzańskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h. Zapytaliśmy miasto, czy planuje zmiany, które poprawią bezpieczeństwo w tej okolicy. Czekamy na odpowiedź.

Radio Szczecin