Wójt Gminy Świerzno w „Rozmowie pod krawatem” w ostrych słowach krytykuje Eneę Oświetlenie. Radosław Drozdowicz podkreślał, że jego gminie udało się odciąć od tej „firmy wyzyskującej gminy”. Co jeszcze zyskało Świerzno na rozwiązaniu umowy i zrezygnowaniu z usług spółki Enea Oświetlenie i czy jego śladem pójdą inne gminy – o to pytamy Radosława Drozdowicza, wójta gminy Świerzno. Gminy, która jest jedną z dwóch w tym rejonie działania szczecińskiego oddziału Enea Oświetlenie, która zrezygnowała z usług spółki.
Wracamy w programie do tematu konstrukcji przy hotelu Mały Młyn w Stargardzie – nazywanej w dokumentach przygotowanych przez architekta: „przykryty plac gospodarczy w formie wiaty lekkiej”. Maciej Gawroński, który mieszka w sąsiedztwie „przykrytego placu gospodarczego”, mówi nam, jaki jest ciąg dalszy jego walki, między innymi z imprezami weselnymi, które odbywają się pod wiatą.
Wracamy w programie do tematu konstrukcji przy hotelu Mały Młyn w Stargardzie – nazywanej w dokumentach przygotowanych przez architekta: „przykryty plac gospodarczy w formie wiaty lekkiej”. Maciej Gawroński, który mieszka w sąsiedztwie „przykrytego placu gospodarczego”, mówi nam, jaki jest ciąg dalszy jego walki, między innymi z imprezami weselnymi, które odbywają się pod wiatą.
„Dzwonię do Państwa i za Państwa pośrednictwem dzwonię o pomoc w sprawie niedoskonałości prowadzenia domu opieki długoterminowej przy ulicy Bydgoskiej (...) w Świnoujściu. Jest to po prostu ośrodek, który nie zapewnia absolutnie żadnej pomocy medycznej. (...) Brak opieki jest w nocy. Zamykają pacjentów, drzwi zamykają o godzinie 20. (...) Nie interesując się, czy ktoś potrzebuje coś do picia, czy ktoś potrzebuje, no tam na tej sali leżą dwie osoby, które nie chodzą. Brak absolutnie nadzoru nocnego (...)” – z takimi alarmującymi informacjami zadzwoniła do nas słuchaczka. Natomiast mailem otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące innej placówki w Świnoujściu - Centrum Rekreacji i Rehabilitacji: „Zwracam uwagę na temat, który od wczoraj wywołuje ogromne poruszenie wśród mieszkańców Świnoujścia”. Do tego zgłoszenia załączone były zrzuty z ekranu, które mają uwiarygodnić relację - jeden z nich załączamy.
W Czasie Reakcji na temat tych zgłoszeń rozmawiamy z rzecznikiem prezydenta Świnoujścia Wojciechem Basałygo, a także z Małgorzatą Szewczuk, prezesem Centrum Medycznego Fregata.
I kolejne zgłoszenie od słuchaczki: „(...) Mój przypadek dotyczy miejsc parkingowych w całym Dąbiu (...), na Koszarowej czy przy przejeździe kolejowym. Wszędzie porozstawiane są samochody, które zajmują miejsca parkingowe nienależące do mieszkańców. Dowiadywałam się w Straży Miejskiej – nie można ich usunąć. Dowiadywałam się w TBS-ie – TBS-y nie mogą ich usunąć. Prawdopodobnie proceder polega na tym, że warsztaty samochodowe skupują te auta na części, nie mają gdzie ich trzymać, więc rozstawiają je po całym Szczecinie”. Czy tak rzeczywiście jest – o tym rozmawiamy z Joanną Wojtach, rzeczniczką Straży Miejskiej w Szczecinie.

Radio Szczecin