Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

PAP/EPA/VALENTINA CAMU
PAP/EPA/VALENTINA CAMU
Noc zamieszek we Francji po wygranej klubu Paris Saint-Germain w finale piłkarskiej Ligi Mistrzów. W wielu miastach, a przede wszystkim w Paryżu, doszło starć ze służbami bezpieczeństwa i aktów wandalizmu.
Według wstępnego bilansu w całym kraju zatrzymano ponad 400 osób, z czego prawie 300 w samym Paryżu. Siedmiu funkcjonariuszy zostało rannych, w tym jeden ciężko.

Ataki na policjantów i strażaków, grabieże sklepów, podpalanie śmietników, rowerów i pojazdów - do takich scen dochodziło w kilkunastu miastach, między innymi w Bordeaux, Grenoble, Rennes i Clermont-Ferrand.

Według nieoficjalnych relacji funkcjonariuszy zamieszki wywołały grupy młodych ludzi z imigranckich przedmieść. Najpoważniejsza sytuacja była w Paryżu, gdzie walki z policją trwały od wczorajszego popołudnia (30.05) do rana.

Francuskie władze przekonują jednak, że udało się uniknąć chaosu i że nie ma mowy o odwołaniu zaplanowanej na dziś mistrzowskiej fety z udziałem piłkarzy PSG. Uroczystości mają się odbyć po południu pod wieżą Eiffla.

Innego zdania jest część klasy politycznej, zwłaszcza prawica, która podkreśla, że regularnie powtarzające się zamieszki obnażają słabość państwa.

"Tylko we Francji jest tak, że ludzi muszą zamykać się w domach po zwycięstwie, obawiając się przemocy" - skomentowała Marine Le Pen. Z kolei radykalna lewica oskarża policję o eskalowanie napięć.

W związku z finałem Ligi Mistrzów francuskie władze zmobilizowały na weekend 22 tysiące funkcjonariuszy w całym kraju, w tym 8 tysięcy w samym Paryżu.

Edycja tekstu: Jacek Rujna
Relacja Stefana Foltzera (IAR)

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty