Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
Polska rewelacja tegorocznego Rolanda Garrosa, Maja Chwalińska, zagra w środę o awans do półfinału. Jej rywalką w ćwierćfinale będzie Rosjanka Anna Kalinska.
Już sam awans do najlepszej ósemki turnieju jest dla Polki największym sukcesem w karierze.

- Jest poza czołową setką, ale gra na tym poziomie jakby robiła to przez całe życie - francuscy komentatorzy nie kryją podziwu dla dokonań 24-letniej Polki.

Dziś czeka ją debiut w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju oraz pierwszy w karierze pojedynek z Kalińską, 24 rakietą świata.

- Każdy tutaj jest wyżej ode mnie w rankingu. Jestem czarnym koniem. Nikt tak naprawdę mnie nie zna - mówiła Maja Chwalińska, której skromność nie umknęła uwadze francuskich mediów.

Polka określana jest jako zawodniczka, która nie miała za co opłacić hotelu. Co sama przyznała, gdy okazało się, że pozostanie w Paryżu znacznie dłużej niż sama zakładała.

Maję Chwalińską na trybunach wspierać będą polscy kibice, z którymi rozmawiał reporter Polskiego Radia Stefan Foltzer.

- Oczekiwanie jest takie, że Maja wygra, ma szansę w każdym razie. Nie trafia na zawodniczkę z pierwszej piątki, więc jest szansa. Świetnie gra w obronie i troszkę inaczej atakuje niż wszystkie dziewczyny inne. Dlatego wygrywała pewnie do tej pory. - Fantastycznie zagrała te mecze i pograła takie sławy, że wow, nie? Tak czy inaczej chcieliśmy tutaj być, chcieliśmy tutaj doświadczyć tego widowiska, doświadczyć tej atmosfery. W związku z tym jesteśmy i cieszymy się. - Nastawialiśmy się na ćwierćfinał z Igą. Specjalnie zrobiliśmy koszulki dedykowane. No niestety nie udało się, ale cieszymy się z dojścia do ćwierćfinału dla Mai, ponieważ jesteśmy z Sosnowca, czyli prawie z jej rodzinnego miasta. Bardzo dopingujemy i mam nadzieję, że będzie dzisiaj zwycięstwo - mówili kibice.

Dla Polki to już trzeci tydzień rywalizacji na paryskich kortach. Przed Chwalińską otwiera się wyjątkowa szansa na sukces. Już wiadomo, że po raz pierwszy od dekady zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn tytuł trafi do zawodnika, który nigdy wcześniej nie wygrał paryskiego turnieju.

Edycja tekstu: Natalia Chodań
Relacja Stefana Foltzera [Polskie Radio]
Maję Chwalińską na trybunach wspierać będą polscy kibice, z którymi rozmawiał Stefan Foltzer

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty