Iga Świątek nie obroni tytułu na Wimbledonie. Polka przegrała na korcie centralnym z Alexandrą Ealą 6:7, 2:6 i odpadła w trzeciej rundzie turnieju.
Dla 21-letniej Filipinki to największy sukces w historii jej występów w Wielkim Szlemie.
Brytyjskie media piszą o jednej z największych niespodzianek tego Wimbledonu. Obrończyni tytułu pożegnała się z turniejem już w pierwszym tygodniu, a Alexandra Eala po ostatniej piłce padła na kort i mogła świętować największy sukces w swojej karierze.
Pierwszy set trwał aż 85 minut. Iga Świątek miała swoje szanse, w tym dwie piłki setowe. W drugim secie Polka była już wyraźnie w rozsypce. Pojawiły się błędy, problemy z serwisem i coraz większa frustracja.
Brytyjscy komentatorzy podkreślają, że to zupełnie inny obraz Polki niż ten, który kibice oglądali tu przed rokiem. Wtedy Świątek przeszła przez turniej aż po tytuł, dziś zabrakło jej spokoju i pewności, które zwykle są jej największą siłą.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin