Na koniec pierwszego etapu kwalifikacji mistrzostw świata 2027 polscy koszykarze zagrają w poniedziałek w Krakowie z Holendrami. Nasz zespół ma na koncie komplet pięciu wygranych w dotychczasowych spotkaniach, w piątek rozbił na wyjeździe Austrię 123:77.
Z Holandią Biało-Czerwoni też będą faworytami, ale środkowy Dominik Olejniczak przypomina, że w pierwszej konfrontacji z "Pomarańczowymi" wcale nie było łatwo.
- Myślę, że na pewno musimy wyciągnąć lekcję z meczu z Holandią w Holandii, bo tam było naprawdę już tragicznie w pewnym momencie. To, że wygraliśmy ten mecz, to była wielka, wielka niespodzianka i może nawet dla nas samych, bo tam już było, nie wiem, minus 20 może w pewnym momencie. Ale na pewno jesteśmy pozytywnie nastawieni, tym bardziej, że gramy u siebie, gdzie nasi kibice na pewno dają nam dużą, dużą przewagę parkietu. Dotychczas przynajmniej tak było i mam nadzieję, że tak będzie samo w Tauron Arenie. I to jest naprawdę wielka, wielka przyjemność dla zawodnika grać z takimi kibicami - powiedział.
Polacy już wcześniej byli pewni awansu do drugiej rundy kwalifikacji, ale mają nadzieję na wygraną. Wszystkie rezultaty będą się liczyć na kolejnym etapie walki o mundial, który rozpoczną w końcu sierpnia.
A poprzeczka pójdzie wtedy w górę, bo "Biało-czerwoni" zmierzą się z mistrzami świata i Europy - Niemcami, Chorwacją i Izraelem.
Początek meczu o godz. 18.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Myślę, że na pewno musimy wyciągnąć lekcję z meczu z Holandią w Holandii, bo tam było naprawdę już tragicznie w pewnym momencie. To, że wygraliśmy ten mecz, to była wielka, wielka niespodzianka i może nawet dla nas samych, bo tam już było, nie wiem, minus 20 może w pewnym momencie. Ale na pewno jesteśmy pozytywnie nastawieni, tym bardziej, że gramy u siebie, gdzie nasi kibice na pewno dają nam dużą, dużą przewagę parkietu. Dotychczas przynajmniej tak było i mam nadzieję, że tak będzie samo w Tauron Arenie. I to jest naprawdę wielka, wielka przyjemność dla zawodnika grać z takimi kibicami - powiedział.
Polacy już wcześniej byli pewni awansu do drugiej rundy kwalifikacji, ale mają nadzieję na wygraną. Wszystkie rezultaty będą się liczyć na kolejnym etapie walki o mundial, który rozpoczną w końcu sierpnia.
A poprzeczka pójdzie wtedy w górę, bo "Biało-czerwoni" zmierzą się z mistrzami świata i Europy - Niemcami, Chorwacją i Izraelem.
Początek meczu o godz. 18.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin