Przybył, zobaczył i zwyciężył. Paweł Krupa, były zawodnik Sandry SPA Pogoni, poprowadził Zagłębie Lubin do wygranej w Szczecinie 32:29 w Lidze Centralnej. 36-letni rozgrywający w portowym klubie grał przez 16 lat od momentu jego powstania.
Z Sandry SPA Pogoni odszedł przed trzema laty po spadku z Superligi i trafił do Zagłębia Lubin. Paweł Krupa po sukcesie w hali SDS-u nie wyklucza jeszcze możliwości ponownych występów w szczecińskim zespole.
- Aktualnie mam ostatni sezon w Zagłębiu. Zobaczymy, jak moje losy potoczą się dalej. Nie ukrywam, dalej chcę grać, jeszcze czuję się dobrze, także nie jest to wykluczone. Zobaczymy, zobaczymy - powiedział Krupa.
Paweł Krupa w niedzielnym meczu zdobył 6 bramek i wraz z Kamilem Pedrycem oraz Janem Czuwarą był najskuteczniejszym zawodnikiem Miedziowych. Najwięcej bramek dla szczecińskiej drużyny zdobyli Jakub Polok i Filip Sosna, którzy zakończyli pojedynek z ośmioma trafieniami na koncie.
- Aktualnie mam ostatni sezon w Zagłębiu. Zobaczymy, jak moje losy potoczą się dalej. Nie ukrywam, dalej chcę grać, jeszcze czuję się dobrze, także nie jest to wykluczone. Zobaczymy, zobaczymy - powiedział Krupa.
Paweł Krupa w niedzielnym meczu zdobył 6 bramek i wraz z Kamilem Pedrycem oraz Janem Czuwarą był najskuteczniejszym zawodnikiem Miedziowych. Najwięcej bramek dla szczecińskiej drużyny zdobyli Jakub Polok i Filip Sosna, którzy zakończyli pojedynek z ośmioma trafieniami na koncie.

Radio Szczecin