Na Słowacji rozpoczęła się blokada głównego przejścia granicznego z Ukrainą. Słowaccy przewoźnicy solidaryzują się w ten sposób z protestującymi od prawie czterech tygodni transportowcami z Polski. Domagają się przywrócenia zezwoleń na przewozy komercyjne dla firm ukraińskich.
Blokada przejścia granicznego Vyšné Nemecké - Użhorod potrwa do odwołania. Protestujący zapowiedzieli, że co godzinę będą przepuszczać po cztery ciężarówki w każdym z kierunków. Swobodny przejazd mają mieć pojazdy przewożące pomoc humanitarną i wojskową, paliwa, żywe zwierzęta i chłodzoną żywność.
Protest zorganizowała Unia Przewoźników Drogowych Słowacji (UNAS), która po zaplanowanym na poniedziałek spotkaniu unijnych ministrów transportu zdecyduje o dalszych krokach. Słowacki minister ma przedstawić w Brukseli postulaty przewoźników.
Korzystanie z przejścia Vyšné Nemecké - Użhorod, które jako jedyne obsługuje ruch ciężarowy przez granicę słowacko-ukraińską, było utrudnione już wcześniej. Przed rozpoczęciem protestu przewoźników, kolejka ciężarówek oczekujących na wjazd na Ukrainę liczyła około 20 kilometrów. Trasę przez Słowację i Węgry wybiera część kierowców chcących uniknąć blokad na granicy polsko-ukraińskiej.
Protest zorganizowała Unia Przewoźników Drogowych Słowacji (UNAS), która po zaplanowanym na poniedziałek spotkaniu unijnych ministrów transportu zdecyduje o dalszych krokach. Słowacki minister ma przedstawić w Brukseli postulaty przewoźników.
Korzystanie z przejścia Vyšné Nemecké - Użhorod, które jako jedyne obsługuje ruch ciężarowy przez granicę słowacko-ukraińską, było utrudnione już wcześniej. Przed rozpoczęciem protestu przewoźników, kolejka ciężarówek oczekujących na wjazd na Ukrainę liczyła około 20 kilometrów. Trasę przez Słowację i Węgry wybiera część kierowców chcących uniknąć blokad na granicy polsko-ukraińskiej.